Gąbka, która niespodziewanie zrobiła się tak sławna, że chyba nie ma osoby, która by o niej nie słyszała 😛 Ja też ją kupiłam kilka miesięcy temu. I teraz wiem, że bardzo ją lubię, ale żyć bez niej też bym mogła. Gąbka w stanie suchym jest twarda, mięknie i trochę się powiększa pod wpływem wody. Umówmy się, że jej super właściwości nawilżające wkładamy między bajki. To samo dotyczy kwestii demakijażu. Ja mojej gąbki zawsze używam z żelem/pianką do mycia twarzy. Stosowana codziennie zapewnia mi mini peeling zwalniając mnie z mocnego peeleingu raz na tydzień. I za to ją lubię. Do tego jest delikatna. I to by było na tyle. Kosztowała ok 10zł na promocji w Rossmanie.
This sponge became very popular lately I think there’s no one who haven’t heard about it 😛 I also bought it few months ago and now I know that I really like it but I would live without it actually. It’s hard when it’s dry but when it’s wet it turns out soft and bigger. Let’s say it’s moisturizing and make-up removing features are just another producer tale but I use it always with some cleansing gel/foam and it works! If I use it everyday I don’t have to use any strong scrub once a week. And that’s why I like it. It’s also very delicate. And that’s all actually. I paid about 10zl on sale in Rossmann.
Jest to fajny gadżet do oczyszczania twarzy, ale nie powaliła mnie na kolana. Kuszące jest to, że zastępuje peeling, ale wiem, że nie ona jedna daje taki efekt więc następnym razem chyba spróbuję czegoś nowego zamiast kupować ją ponownie.
It’s a nice gadget in my daily face routine but it’s nothing special. It’s nice that I don’t have to use any scrub but I know it’s not the only one thing that gives that effect so I think I’ll try something new next time.
Makijaż na studniówkę 2018 oko

Tutoriale

Recenzje

Makeup Crimes

Podróże

Prywata

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Giusta
8 września 2012 2:05 PM

Ja mam takiego pecha, że ile razy po nią idę do Rossmana to jej nigdy nie ma ;/
Pozdrawiam 😉

zoila
8 września 2012 2:08 PM

Miałam na nią ochotę, gdy panował na nią szał, ale jakoś mi przeszło. Nie potrzebuję kolejnego gadżetu 🙂

Kaczmarta
8 września 2012 3:25 PM

Czyli chyba nie ma sensu inwestować, zostanę przy swojej szczoteczce do mycia twarzy 🙂

Ewa
8 września 2012 6:22 PM

Jak dla mnie gąbeczki Konjac są mocno przereklamowane. Do mycia twarzy zdecydowanie wolę gąbeczki Calypso, dwa razy tańsze zresztą. Pozdrawiam 🙂

JuicyBeige
8 września 2012 6:58 PM

Ostatnio sporo negatywnych opinii na jej temat się pojawiało,bo ponoć szybko pleśnieje..daj znać,czy u Ciebie ten problem się pojawił,czy raczej można ją kupić.

Łowczyni
8 września 2012 11:15 PM

Oj ja nie lubię takich gazdzetów do mycia twarzy. Mam w szafce kilka myjek i gąbek do tego celu i nigdy ich nie używam, tylko leżą…

karminowe.usta
8 września 2012 11:41 PM

Jeszcze ani razu nie widziałam jej w swoim Rossmannie;)

Agnieszka O
9 września 2012 1:53 PM

też na nią poluję, odkąd przeczytałam wiele dobrych słów na jej temat, ale niestety w moim Rossmanie na razie jej nie znalazłam ;]
obserwuję ;> http://www.enchanting-lady.blogspot.com

Bella
9 września 2012 2:01 PM

Kiedyś zamierzam ją wypróbować, żeby na własnej skórze przekonać się, czy warto, czy nie 😉

Lejdziakowa
9 września 2012 8:55 PM

Myślałam nad nią ale uznałam, że jest mi zbędna. Taki sam efekt uzyskuje rękawicą myjąco-peelingującą pod prysznic z Oriflame’u 😉

tova1
9 września 2012 9:04 PM

Tak myślałam, że marketingowcy trochę ubarwili rzeczywistość 🙂

Sabbath
11 września 2012 12:04 AM

Ja nie słyszałam. I to, co teraz przeczytałam mnie nie rusza. szczoteczka „żondzi”. 🙂

Podobne wpisy
Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop to ostatnia bohaterka mojej mini serii o paletach z tej firmy. Tak naprawdę to nie planowałam jej kupować, dostałam gratis do zakupów... i bardzo się cieszę, bo ma w sobie bardzo fajne kolory! Ale to już musisz zobaczyć na własne oczy w...

czytaj dalej
Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Idąc za ciosem - Dream St. Colourpop, czyli kolejna paleta amerykańskiej firmy, która powstała przy współpracy z youtuberką Kathleen Lights. Przyznam, że początkowo nie planowałam jej kupić, chociaż bardzo kusiła mnie ciemna zieleń. Kupiłam nawet inną - polską -...

czytaj dalej
Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Koniec tego obijania się, posty same się nie napiszą! Na pierwszy ogień idzie paleta Through my eyes Colourpop, która powstała we współpracy z ILUVSARAHII. Piszę o niej jeszcze teraz, bo nadal jest dostępna na stronie Colourpop (w momencie pisania posta!) i nawet jest...

czytaj dalej