Chanel Inimitable Intense mascara
Wooow, Chanel 😀 Nie mam nic z Chanel. (ok, mam pomadkę :P). Chanel jest luksusowe. Jest drogie. Jest z wysokiej półki. Jest dobre jakościowo. Chanel to Chanel. Hmm… WHAT? Wiele razy podchodziłam do stoiska Chanel w celu znalezienia czegoś super, co będę musiała mieć. I nic nie znalazłam. Jak dobrze, że można sobie wcześniej sprawdzić namacalnie zanim się kupi, bo jakbym kupiła cienie Chanel za grube pieniądze to bym sobie chyba w łeb strzeliła. Próbkę tuszu dostałam do jakichś bieliźnianych zakupów gratis. Fajnie, bo tuszu nie ma jak sprawdzić w perfumerii.
WOW Chanel 😀 I have nothing more from Chanel. (Ok, I have a lipstick too :P). Chanel is luxury. Chanel is expensive. It’s a high range. It’s high quality. Chanel is Chanel. Hmm…. WHAT? I went to Chanel stands so many times to pick some „must have” and I found nothing. How great it is that I can go and check it out before buying ’cause if I bought Chanel eyeshadow for a lot of money I’d jump off and edge then. I recieved that mascara sample with one of my underwear purchase. That’s nice ’cause there’s no way to try this in store.
Szczoteczka jest sylikonowa. Nie przepadam za takimi, ale w sumie zazwyczaj sprawdzają się na moich rzęsach ok. Tusz jest czarny. Cena: ok. 135zł
The brush is made of silicone. I don’t like that type of brushes but they actually work quite ok with my lashes. The mascara is black. Price: about 135zł
Oko bez tuszu (przepraszam, że w makijażu, ale za późno wpadłam na pomysł zrobienia zdjęć).
My lashes with no mascara (sorry for my makeup, but it was too late when I decided to do the photos for this review).
Efekty jak widać nie zachwycają :/ Rzęsy są lekko podkreślone a mimo to trochę sklejone. Tusz jest glutowaty i bardzo go nie lubię. Lubi zostawiać kluchy, i efekt daje co najmniej średni zwłaszcza jak za tak wysoką cenę…
As you can see the effects are weak :/ The lashes are barely defined but even so are glued a bit. The mascara is thick and tacky so I don’t like it. It also leaves clumps and I think the effect is not worth the money you have to pay…
Makijaż na studniówkę 2018 oko

Tutoriale

Recenzje

Makeup Crimes

Podróże

Prywata

Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kasiaj85
1 września 2012 5:11 PM

chanel ma fajne produkty do ust moim zdaniem i niektóre róże ale ich dooczne jakoś mnie nie kuszą.

Let's Talk Beauty
Let's Talk Beauty
1 września 2012 5:17 PM

@kasiaj85
Kasia dobrze mówi, szminki cudne 😉

Chochlik
1 września 2012 5:22 PM

słaby efekt 🙁

Marti
1 września 2012 5:37 PM

o ile polubiłam się z miniaturką tego tuszu, to pełnowymiarówka była fatalna :/

Wszystko co mnie zachwyca
1 września 2012 5:40 PM

Mam też miniaturę. Na rzęsach ma dni gdy wygląda świetnie, a czasami te kluchy. Ale jeszcze jej poużywam zanim wydam ostateczny werdykt. U mnie efekt jest bardziej widoczny.

Bella
1 września 2012 5:44 PM

Faktycznie szału nie ma…

Anonymous
Anonymous
1 września 2012 5:56 PM

na moich rzęsach ten tusz wyglądał cudownie…

Marta
1 września 2012 5:56 PM

Miałam miniaturkę tego tuszu i efekt na moich rzęsach był nieziemski. Jednak bardzo źle wpływał na moje rzęsy – strasznie wypadały, dlatego skończyło się na jednej próbce.

Anonymous
Anonymous
1 września 2012 6:08 PM

wow! masakra, niespodziwałam się tego po takiej marce

the eveline beauty blog
the eveline beauty blog
1 września 2012 6:21 PM

cyt: „to bym sobie w łeb strzeliła(…)” jesteś zajebista 🙂 tak to prawda, czasem marka to nie wszystko. płacisz gruba kasę a dostajesz kupę w ładnym opakowaniu :/ dobra recenzja kochana! pozdrawiam 🙂

Greatdee
Greatdee
1 września 2012 6:52 PM

@kasiaj85

Nie twierdzę, że nie 😉 Mam pomadkę i jest spoko, ale chciałoby się, żeby za takie pieniądze takiej marce nie zdarzały się buble 😉

Greatdee
Greatdee
1 września 2012 6:52 PM

@Marti

A to ciekawe ;>

Greatdee
Greatdee
1 września 2012 6:53 PM

@Wszystko co mnie zachwyca

U mnie nie było niestety takich dni, żeby dobrze wyglądała 🙁

Greatdee
Greatdee
1 września 2012 6:53 PM

@Anonimowy

Wiele zależy od naszych rzęs, nie ma co ukrywać…

Greatdee
Greatdee
1 września 2012 6:53 PM

@Marta

Oj to tym bardziej go nie lubię 😉

Greatdee
Greatdee
1 września 2012 6:56 PM

@Anonimowy

Noo, marka niestety nie gwarantuje niczego, poza wysoką ceną. A jak każda firma ma rzeczy fajne i buble. Wolę trafiać na tańsze buble niż na drogie.

Greatdee
Greatdee
1 września 2012 6:57 PM

@the eveline beauty blog

Hehe, dzięki 😉 Luksusowa marka jest tylko gwarantem luksusowo wysokiej ceny, jakość wcale nie jest taka oczywista niestety…

Calliope
1 września 2012 9:03 PM

Mnie jakoś do Chanela nie ciągnie – a już po efektach jakie daje ten tusz w zupełności się zniechęciłam…

Candy Killer
1 września 2012 9:06 PM

slaaaabo w cholereeeee 😛

Ewelina
1 września 2012 9:30 PM

Ja do tuszy Chanel się zniechęciłam, nie dam im więcej szansy:(

cocaron
2 września 2012 8:00 AM

ale nie kojarzę żadnej mascary chanel z efektem wow. Ich mascary są nastawione na stworzenie naturalnego delikatnego makijażu oka. A jeśli masz gluty, to albo coś jest nie tak z Twoim egzemplarzem, albo daj mu trochę czasu. Moim zdaniem była to jedna z fajniejszych mascar delikatnie podkreślająca oko – ten tusz po nałozeniu trzyma się w niezmienionej formie calusieńki dzień i ani jeden pyłek się nie kruszy. Jak kupowałam opakowanie pełnowymiarowe to przegrała z dior show tylko jednym- dior delikatnie podkręcał.
Ale mascary wysokopółkowe na codzień nie dają 'spektakularnych’ rzęs.

KOSMETASIA
2 września 2012 12:18 PM

efekt jak dla mnie dno 😛

Greatdee
Greatdee
2 września 2012 12:32 PM

@cocaron

Nie chodzi o efekt wow, ale o ładny efekt. Jakby nie patrzeć na tuszu napisane jest: Volume, Lenght, Curl, Separation. Nic z tego nie ma.

cocaron
2 września 2012 3:16 PM

@Greatdee

hmm, może w takim razie coś nie tak jest z samym tuszem :/ miałam go, i trochę mnie zdziwiło jak napisałaś o glutkach. On miał taką konsystencją, że go niemal nie było widać na szczoteczce. Rozdzielał każdą rzęskę i każdą dokładnie od nasady po końce malował jednym pociągnięciem. Nie skreślaj go, daj mu czas może 😉

Sabbath
2 września 2012 4:01 PM

Przeczytałam „Wooow” i myślałam, że stał się cud i kogoś jednak ten tusz zachwycił. :)))
Z wysokopółkowymi tuszami mam doświadczenia jak najgorsze. Niestety. Poważnie, używam głównie kosmetyków z tej właśnie półki (albo lepszej, bo Chanel to jednak masówka), ale nie masz tuszu nad Max Factor. ;)))

Greatdee
Greatdee
2 września 2012 6:09 PM

@cocaron

Myślę, że od marca miał wystarczającą ilość czasu 😉 U mnie się nie sprawdził i sądząc po komentarzach nie tylko u mnie…

Greatdee
Greatdee
2 września 2012 6:10 PM

@Sabbath

Jest prawda w tym co mówisz 😉

Anonymous
Anonymous
4 września 2012 2:36 AM

Czyli kiepsko

Podobne wpisy
Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop to ostatnia bohaterka mojej mini serii o paletach z tej firmy. Tak naprawdę to nie planowałam jej kupować, dostałam gratis do zakupów... i bardzo się cieszę, bo ma w sobie bardzo fajne kolory! Ale to już musisz zobaczyć na własne oczy w...

czytaj dalej
Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Idąc za ciosem - Dream St. Colourpop, czyli kolejna paleta amerykańskiej firmy, która powstała przy współpracy z youtuberką Kathleen Lights. Przyznam, że początkowo nie planowałam jej kupić, chociaż bardzo kusiła mnie ciemna zieleń. Kupiłam nawet inną - polską -...

czytaj dalej
Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Koniec tego obijania się, posty same się nie napiszą! Na pierwszy ogień idzie paleta Through my eyes Colourpop, która powstała we współpracy z ILUVSARAHII. Piszę o niej jeszcze teraz, bo nadal jest dostępna na stronie Colourpop (w momencie pisania posta!) i nawet jest...

czytaj dalej