Złota maska L’biotica Active Gold

Złota maska L'biotica Active GoldPomyślałam, że tuż przed walentynkowo-randkowym sezonem przyda się komuś recenzja złotej materiałowej maski, która nawet w ostatniej chwili ma nam pomóc wyglądać idealnie. L’biotica proponuje nam maskę, która wygładza i rozświetla 🙂 Efekt idealny na randkę, prawda? Dlatego dzisiaj postanowiłam ją przybliżyć 🙂

Złota maska L'biotica Active GoldMaska przychodzi w kartoniku, który jest dokładnie opisany: skład, opis działania, instrukcja obsługi. Czyli wszystko na miejscu. W opakowaniu jest jedna sztuka maski. W środku jest saszetka, a w niej materiałowa nasączona dobroczynnymi składnikami maska podzielona na 2 części (górną i dolną).

Złota maska L'biotica Active GoldPomysł z podzieleniem maski na 2 części uważam za bardzo trafiony. Nie jesteśmy tacy sami, więc żaden uniwersalny wzór nie istnieje. Dzięki temu podziałowi lepiej można maskę dopasować do twarzy. Materiał jest trwały, nic się nie drze. Obie części są od siebie odseparowane i łatwo je nałożyć. Ja swoją maskę dopasowałam tak:

Złota maska L'biotica Active Gold

Nie do końca tylko kumam kształt na nos, nikt chyba nie ma takiego jak ta maska przewiduje 😉 Po kilkunastu minutach zdjęłam obie części, a produkt który został na twarzy wmasowałam.

Efekt? Jeśli chodzi o rozświetlenie – nie zauważyłam takiego. Ale skóra na pewno była gładka, bardzo mocno nawilżona i przyjemnie napięta. ujędrniona.

Nie porwała mnie ona na tyle, żeby używać jej regularnie, może dla bardziej dojrzałych cer to dobre rozwiązanie. Na pewno jednak będę do niej wracać przed ważniejszymi okazjami czy wyjściami, bo efekt jaki daje po 1 zastosowaniu jest świetny!

 

Makijaż na studniówkę 2018 oko

Tutoriale

Recenzje

Makeup Crimes

Podróże

Prywata

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ola Jachym
12 lutego 2014 10:03 PM

ale czad 🙂

Greatdee
Reply to  Ola Jachym
13 lutego 2014 9:56 PM

🙂

Martyna
12 lutego 2014 11:28 PM

Bardzo lubię tą maseczkę active gold. Nakładam ją systematycznie co 2 tygodnie. Widać efekty! Skóra jeszcze nigdy nie była tak dobrze nawilżona, promienna i zdrowa. Mam wrażenie, że rozjaśniły mi się przebarwienia, a twarz nabrała blasku. Mam ochotę teraz spróbować jeszcze perłową 🙂

Greatdee
Reply to  Martyna
13 lutego 2014 10:00 PM

Zainteresowałaś mnie tą perłową maską 🙂

irekfolter
13 lutego 2014 10:45 PM

skoro zauważacie efekty to chyba jest warta polecenia 🙂

Ankaa
7 kwietnia 2014 4:18 PM

Ciekawe, muszę spróbować tej maseczki. Mam nadzieję, że i u mnie będą efekty 🙂

Podobne wpisy
Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop to ostatnia bohaterka mojej mini serii o paletach z tej firmy. Tak naprawdę to nie planowałam jej kupować, dostałam gratis do zakupów... i bardzo się cieszę, bo ma w sobie bardzo fajne kolory! Ale to już musisz zobaczyć na własne oczy w...

czytaj dalej
Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Idąc za ciosem - Dream St. Colourpop, czyli kolejna paleta amerykańskiej firmy, która powstała przy współpracy z youtuberką Kathleen Lights. Przyznam, że początkowo nie planowałam jej kupić, chociaż bardzo kusiła mnie ciemna zieleń. Kupiłam nawet inną - polską -...

czytaj dalej
Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Koniec tego obijania się, posty same się nie napiszą! Na pierwszy ogień idzie paleta Through my eyes Colourpop, która powstała we współpracy z ILUVSARAHII. Piszę o niej jeszcze teraz, bo nadal jest dostępna na stronie Colourpop (w momencie pisania posta!) i nawet jest...

czytaj dalej