CLINIQUE youth surge

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać krem ze stajni Clinique, nazywa się Youth Surge. Jest to krem do cery suchej mieszanej czyli takiej jak moja akurat. Ma on nawilżać, zwalczać i zapobiegać oznakom starzenia.
Today I’d like to show you a Clinique Youth Surge cream. It’s a dry combination skin cream what means perfect for me. It has to moisturize our skin and make it looks younger and healthier. 

Krem jest gęsty, łatwo się rozsmarowuje i szybko się wchłania, jednak ja stosowałam go na noc, bo powodował lekkie świecenie się skóry. Nawilżał trochę za słabo jak dla mnie, ale faktycznie wygładził moje pierwsze małe zmarszczki.
The cream is thick, easy to apply and easy absorbpable, but I was using it by night 'case it  made my skin a little too shiny. I need a little more moisturization but it really smoothed my first lines and wrinkles.

Krem jest bardzo fajny, jednak dla mnie za słabo nawilża. Jeszcze nie mam widocznych zmarszczek, ale jak ktoś ma z tym problem to myślę, że krem poradzi sobie z pierwszymi zmarszczkami.
That cream is really nice but for me the level of moisturization is too low. I don’t have any visible wrinkles but if someone has first visible lines this cream will do a good job with it I think.

Makijaż na studniówkę 2018 oko

Tutoriale

Recenzje

Makeup Crimes

Podróże

Prywata

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Bella
14 grudnia 2011 8:00 PM

Lubię pielęgnacyjne kosmetyki Clinique, ale ja sięgam po te do cery tłustej, więc ten krem jest mi kompletnie obcy 🙂

zoila
14 grudnia 2011 8:12 PM

Nie miałam pielęgnacji od Clinique, ale szkoda, ze słabo nawilża

Marti
15 grudnia 2011 1:10 AM

właśnie co dopiero zużyłam takie samo opakowanie tego kremu i w zasadzie byłam zadowolona.. 🙂 jedynie wkurzał mnie zapach.. niby krem bezzapachowy, ale troszkę smrodkował..

Greatdee
Greatdee
15 grudnia 2011 12:39 PM

Bella – no a ja właśnie chyba nie jestem jakoś zachwycona, hmmm

Zoila – ja dopiero od niedawna mam kilka rzeczy i testuję je.

Marti – hmm, a wg mnie nie pachniał 😛 No nie wiem, ja nic nie czułam 😛

Rodzynka1989
15 grudnia 2011 4:29 PM

Z opisu widzę, że nadawałby się do mojej skóry… Może kiedyś się skuszę 🙂

Otagowałam Cię 🙂 Zapraszam do zabawy -> http://raisin1989.blogspot.com/2011/12/tag-5-noworocznych-kosmetycznych.html

Marti
15 grudnia 2011 10:27 PM

no nie mów.. mi on śmierdział.. to znaczy nie tak, żeby przestać używać, ale na pewno przyjemne to to nie było.. raczej dziwne 🙂

Podobne wpisy
Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop to ostatnia bohaterka mojej mini serii o paletach z tej firmy. Tak naprawdę to nie planowałam jej kupować, dostałam gratis do zakupów... i bardzo się cieszę, bo ma w sobie bardzo fajne kolory! Ale to już musisz zobaczyć na własne oczy w...

czytaj dalej
Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Idąc za ciosem - Dream St. Colourpop, czyli kolejna paleta amerykańskiej firmy, która powstała przy współpracy z youtuberką Kathleen Lights. Przyznam, że początkowo nie planowałam jej kupić, chociaż bardzo kusiła mnie ciemna zieleń. Kupiłam nawet inną - polską -...

czytaj dalej
Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Koniec tego obijania się, posty same się nie napiszą! Na pierwszy ogień idzie paleta Through my eyes Colourpop, która powstała we współpracy z ILUVSARAHII. Piszę o niej jeszcze teraz, bo nadal jest dostępna na stronie Colourpop (w momencie pisania posta!) i nawet jest...

czytaj dalej