Body Club Bath Salt Coffee Beans
Dostałam tą sól do kąpieli w moim blogboxie już jakiś czas temu 🙂 Ucieszyłam się, bo lubię wszelkie produkty do kąpieli. A soli zazwyczaj nie kupuję, bo jakoś tak… nie pamiętam o niej 😛
I recieved that bath salt in my blogbox some time ago 🙂 I was happy when I saw it ’cause I like all bath products but I use to forget about salt actually 😛
Sól jest gruboziarnista i pachnie ładnie, choć spodziewałam się bardziej kawowego zapachu. Jeśli chodzi o jej funkcje to trudno mi po jednym razie to oceniać. Nie wysuszyła mojej i tak już suchej skóry, więc za to ma plus.
The salt is coarse and smells nice but I expected much more coffee smell. I can’t say if it works how it says on the packaging ’cause I used it once. It didn’t dry my skin so that’s in plus.
Sól ma jedną podstawową wadę – nie rozpuszcza się :/ Czekałam, mieszałam i nic. Uwiera w tyłek 😛
There’s one big minus of this salt – it doesn’t melt :/ I waited a long time, I stired the water and nothing helped it still tickeled my ass 😛

Jednym słowem niestety nic ciekawego 🙁 Szkoda.
It’s nothing special actually 🙁 What a pitty.

Makijaż na studniówkę 2018 oko

Tutoriale

Recenzje

Makeup Crimes

Podróże

Prywata

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
gabusiek
16 września 2012 1:59 PM

Bardzo fajnie wygląda ta sól ale szkoda ,że się nie rozpuszcza 🙁

Katalina
16 września 2012 3:46 PM

Wielka szkoda, bo co to za sól która nie rozpuszcza się w wodzie? Mogłoby być ciekawie.

little.monster.
16 września 2012 6:18 PM

a zapowiadala sie tak fajnie,szkoda ze sie nie rozpuszcza 🙁

the eveline beauty blog
the eveline beauty blog
16 września 2012 10:13 PM

Pośladki pewnie ucierpiały :/ No to producent poleciał sobie w kulki…Szkoda bo sole morskie to raczej przyjemna sprawa . Pozdrawiam.

Greatdee
Greatdee
16 września 2012 11:40 PM

@the eveline beauty blog

Haha, miały peeling życia 😛

Greatdee
Greatdee
16 września 2012 11:40 PM

No niestety 🙁 Nie spełnia podstawowego założenia…

Anonymous
Anonymous
17 września 2012 12:57 AM

Może zwirku wsypali do saszetki 🙂

Joanna Jamróz
17 września 2012 9:17 AM

uuu ale to może ja wykorzystać do peelingu?:)))
pozdr.,
http://your-naturalhealth.blogspot.com/

Anonymous
Anonymous
17 września 2012 12:53 PM

wtf?

tova1
17 września 2012 4:20 PM

Podpisuję sie pod tą opinią 🙂
I pachnie jak dla mnie za słabo.

Lejdziakowa
17 września 2012 8:40 PM

Jak jeszcze miałam wannę lubiłam wszelkie specyfiki do kąpieli ale teraz już prysznic i szczerze brakuje mi tych godzin spędzonych na relaksie ;d

Podobne wpisy
Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop | kolorowa paleta

Chasing Rainbows Colourpop to ostatnia bohaterka mojej mini serii o paletach z tej firmy. Tak naprawdę to nie planowałam jej kupować, dostałam gratis do zakupów... i bardzo się cieszę, bo ma w sobie bardzo fajne kolory! Ale to już musisz zobaczyć na własne oczy w...

czytaj dalej
Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Dream St. Colourpop | paleta Kathleen Lights

Idąc za ciosem - Dream St. Colourpop, czyli kolejna paleta amerykańskiej firmy, która powstała przy współpracy z youtuberką Kathleen Lights. Przyznam, że początkowo nie planowałam jej kupić, chociaż bardzo kusiła mnie ciemna zieleń. Kupiłam nawet inną - polską -...

czytaj dalej
Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Through my eyes Colourpop | paleta ILUVSARAHII

Koniec tego obijania się, posty same się nie napiszą! Na pierwszy ogień idzie paleta Through my eyes Colourpop, która powstała we współpracy z ILUVSARAHII. Piszę o niej jeszcze teraz, bo nadal jest dostępna na stronie Colourpop (w momencie pisania posta!) i nawet jest...

czytaj dalej