Ogólnie…hmmm. Zraziłam się do WIBO kiedyś, co nie kupiłam było kiepskie. Ale, że nie jestem bardzo pamiętliwa znów zaryzykowałam. I kupiłam matowy lakier plus pękacz w ładnym bordowym kolorze. Pomalowałam szybko paznokcie pękaczem, bo nie mogłam doczekać się efektu i… nic się nie stało, a cały lakier zszedł z paznokci (pomalowane były jakimś lakierem). WTF? Ok, ulotka mówi, żeby malować na matowy lakier WIBO. Tak też zrobiłam.
Well… hmmm. I was estranged to WIBO ’cause everything I bought was disappointing. But I’m not an unforgiving person so I decided to try again and I bought a matte polish and a nice claret cracking top coat. I applied that cracking top coat inmediatly to my nails (I had some other polish as a base) ’cause I couldn’t wait to see the effect and… nothing happened and all the cracking top coat got off my nails. WTF? Ok, the leaflet says that you have to apply it onto that matte polish and so I did.

Lakier baaaardzo, ale to baaaardzo długo zastygał i powoli powoli zaczęły pojawiać się spękania. Całkiem ładne, dość drobne. Ale na efekt trzeba bardzo długo czekać. Do tego pędzelek to istny sztywny badyl!! Nie wiem czy jest tam jakiekolwiek włosie, chyba jest to tylko plastikowy kijek…
The polish dries veery veeeery long time and then crackling began to appear. The pattern is quite nice and fine. But you have to wait sooo long to see the effect, a way too long. And the aplicator is actually a hard stick!! I don’t know if there’s any bristle, I guess it’s just a plastic stick…

Dla mnie ten pękający lakier to zwykły bubel. Nie muszę chyba powtarzać czemu? Jeśli chodzi o matowy lakier dostanie swoją szansę w występach solowych 😉 Nie, nie i jeszcze raz NIEEEE dla Crocodile Skin od WIBO!
That crackling top coat is a real dud for me and I think I don’t have to repeat why… In case of that matte polish – I think I’ll give it a try but just solo 😉 No, no and once again NOOO to WIBO Crocodile Skin!