Jakiś czas temu pokazywałam paletę cieni Wet n Wild Petal Pusher a dzisiaj przy chodzę z kolejną – Comfort Zone. Nie było łatwo, bo to najpopularniejszy chyba produkt tej marki i wiecznie był wykupiony. Ale w końcu udało mi się trafić i mogę nareszcie pokazać ją z bliska 🙂

Wet n Wild comfort zone paleta cieni

Tak jak w poprzedniej palecie i tutaj mamy 8 kolorów, od jasnych po ciemne. Cienie Wet n Wild mają bardzo przyjemną konsystencję i są mocno napigmentowane. Znowu mnie to zaskoczyło, bo cena palety jest niska – 22,90zł. O samym opakowaniu nie ma co za wiele pisać, tani plastik. Dobrze, że wieczko jest przejrzyste i zaklejone naklejką, dzięki temu nikt w sklepie nie nawtyka tam paluchów. O dołączonej pędzelko-pacynce nie będę wspominać, bo to jakiś kiepski żart, będę udawała, że nic tam nie było. Kolorystyka Comfort Zone jest taka trochę wojskowa: beże, brązy, zielenie. No i hit palety, cień dla którego jest tak rozchwytywana, czyli niebiesko-brązowy duochrome (prawy dolny narożnik).

Wet n Wild comfort zone

Wet n Wild comfort zone paleta cieni

Przede wszystkim cienie nie są suche, więc się nie pylą i ładnie leżą na powiece. Myślałam, że ten duochrome będzie jedynym wartym uwagi kolorem w tej palecie (podobno jest odpowiednikiem pigmentu Blue Brown z MAC, ale nie mogę tego potwierdzić, bo pigmentu nie mam). Kolory prezentują się tak:

  • kremowy szampański, lekko broskwiniowy
  • szampańsko-różowy
  • złoty brąz
  • bardzo ciemny czerwony brąz z drobinkami, wykończenie satynowe
  • chłodna kość słoniowa
  • pistacjowa zieleń
  • prawie czarna zieleń z drobinkami, satynowe wykończenie
  • ciepło-brązowa baza opalizująca na niebiesko, duochrome

Wet n Wild comfort zone paleta cieni swatch

No i co? Ładne nie? Właściwie wszystkie, a szczególnie ciemne odcienie mi się podobają. Oczywiście wytłoczone na nich wskazówki co do umiejscowienia cienia (browbone, crease itd) można wpuścić między bajki, chyba, że chcemy sobie zrobić krzywdę kiczowatym makijażem z błyskającą perłą pod brwią. Niektóre akurat się sprawdzą, ale nie traktuj ich jako wyroczni. W sumie może zrobię kiedyś takie makijaże dla zabawy? Kto wie 😉

Serdecznie polecam tą paletę jeśli lubisz zabawy z makijażem oka, albo jeśli chcesz poeksperymentować. Przyda się też do dziennych makijaży, bo neutralne odcienie ma też bardzo ładne.