2 featured image w7 honolulu bronzer

Bronzer W7 w kolorze Honolulu często polecany jest jako tańszy zamiennik bronzera Benefitu – Hoola. Do tego wrócę na końcu 😉 To co rzuca się od razu w oczy to taki sam typ opakowania, czyli kwadratowy kartonik. Nadruk jednak nie jest zbyt piękny…

The W7 Honolulu bronzer is often called a cheaper dupe for Benefit’s Hoola. I will return to this at the end of the note 😉 First qbviously similar thing that you can see is the packaging,a nice squared carton box but the grapphic is pretty poor I think…

W środku kolejna podobna rzecz czyli pędzelek, ale moim zdaniem bardziej miękki niż ten w Hooli. W każdym razie i tak go nie używałam, średnio to sobie wyobrażam. W kartoniku znajduje się 6g produktu.

Next similar thing is placed inside – the brush but I think it’s softer than Hoola’s one. Well, I haven’t use it anyway I actually can’t imagine it. There is 6g of product in the box.

Na pierwszy rzut oka bronzer wydaje się matowy, ale nic bardziej mylnego. Wprawdzie nie uświadczycie w nim drobin brokatu, ale jest zdecydowanie satynowy. Kolor to taki złoty herbatnik, ale dobrze wypieczony 😉 Na pewno nie jest to niegroźny kolor! Bronzer jest mocno napigmentowany. Łatwo nabiera się na pędzel i nie pyli się za bardzo.

It seems matte at first sight but it really isn’t. Maybe you won’t find any glitter inside but the finish is definetly satin. The color is a golden well baked bisquit I think 😉 It’s not a safe color! It’s very well pigmented. You can grab it onto the brush easily and doesn’t leave too much dust.

Jak już pisałam Honolulu jest mocno napigmentowany. Na początku może robić plamy, ale można je na szczęście dość łatwo rozetrzeć. Kolor jest ładny, bo nie wpada ani w pomarańcz ani w czerwień, ale jest dość ciemny. Nawet dla mnie mimo, że mam ciemną karnację, więc dla tych z Was, które mają jasną karnację powinno to być ostrzeżeniem 😉 Trzymał się u mnie cały dzień.

As I already wrote above the Honolulu is very well pigmented. It can go a little patchy at first but you can blend it easily with brush. The color is nice, not too red or orange but it is quite dark. It’s dark even for me so if you’re pale just be careful 😉 It stays on my face all day long.

Czy to zamiennik dla Hoola? Moim zdaniem zdecydowanie NIE! To zupełnie inny produkt. Ale jest to jednocześnie całkiem przyzwoity bronzer o ładnym choć ciemnym kolorze 😉

So is it a Hoola dupe? I definetly say NO! It’s a totally different product but it is a really nice bronzer though. Dark but still nice 😉

Honolulu można kupić TUTAJ / You can buy Honolulu HERE

  • nie wiem jak to możliwe, ale moja honolula jest brązowa a Twoja pomarańczowa a jak sama napisałaś herbatnikowa :O

    • Hmm, no nie wiem. Ale kolor jest dość dobrze oddany

  • bo to tak jak z dupe lakierów, ile to ja się naczytałam że jakiś tam lakier za dychę to dupe jakiegoś OPI czy ChG mimo, że był zupełnie inne. Ludzie są ślepi ;p

    • Albo chcą na siłę znaleźć zamiennik 😛 Tylko po co?

      • a wiesz to jak z udowadnianiem ze kosmetyki za 5-10 zl wszystkie sa lepsze od tych za 10x tej ceny, takie gadanie zeby gadac:P

        • A ja myślałam, że tylko ja to widzę i tylko mnie to śmieszy 😛 Czasem owszem, trafi się dupe, czasem coś taniego jest lepsze od drogiego lub tak samo dobre, ale… robić z tego zasadę? Głupota…

  • tez uwazam, ze zdecydowanie inny daje efekt. Uzywam Hoola ale nie powalil mnie do konca na kolana. Mysle, ze warto wyprobwac ten bronzer co zaprezentowalas, zwlaszcza, ze nie jest to drogi produkt 🙂
    pozdrawiam

    • Hoola jest fajna, ale nie dla każdego w sumie 😉