Sleek pout paint LAVAKolor pomarańczowy to ponownie wiosenno-letni trend. Ja jestem jak najbardziej ZA! To fajna alternatywa dla czerwieni lub różu. Ale czy to trend dla każdego? Powiem dyplomatycznie, że moim zdaniem dla większości z nas 😉 Wszystko zależy od odcienia. Ale czy pomarańczowa pomadka jest równa pomarańczowej pomadce? Noo, nie do końca…

Sleek pout paint LAVAFarbka do ust Sleek’a trafiła do mnie na drodze wymiany 😉 Zawsze chciałam ją wypróbować. Moje opakowanie nie ma naklejki, bo to tester. Kolor jest bardzo intensywny, mocno pomarańczowy, bardzo ciepły, żółty. Nawet nałożony cienką warstwą bardzo mocno kryje.

Sleek pout paint LAVANiestety nie nakłada się równo, trzeba się mocno napracować, żeby w miarę równomiernie nałożyć farbkę. Do tego podkreśla wszelkie suche miejsca, wszystkie suche skórki. Trzeba przyznać, że jest trwała, u mnie utrzymała się kilka dobrych godzin. Jednak nie podoba mi się to jak wygląda na ustach…

Sleek pout paint LAVAOdcień też nie jest zbyt trafiony, mało chyba jest osób, którym będzie pasował. Jak dla mnie miał zbyt wiele minusów a zdecydowanie za mało plusów, więc puściłam ją dalej w świat, może trafi do kogoś, kto ją pokocha 😉

********

Makijaż pochodzi z tego wpisu: Rock Rock Baby

  • totalnie nie moj odcien 😉

    • Jak się okazuje mój też nie 😛

  • Mnie też nie zachwycił ten kolor :((

    • Jest jakiś strasznie dziwny…

  • E tam, kolor bardzo ładny, jednak nie do każdego typu urody pasuje 🙂 Z Twoim typem urody np. sie kłóci i dobrze, że puściłaś go w świat 🙂
    Trzeba tez pamiętać, by do takich kolorów mieć idealnie białe zęby. Niestety bardzo podkreśla ich nieperfekcyjny odcień.

    • Noo zeby mam akurat białe, więc pod tym względem kolor mi nie przeszkadza, ale ogólnie odcień jest moim zdaniem słaby :/

  • Kontynuując z Instagramu 😉
    Mam ją w kolorze brzoskwiniowym i jest porażka. Równe nałożenie koloru zajmuje mi bardzo dużo czasu, a po jakimkolwiek ruchu ust i tak wszystko się przesuwa. Najgorsza jest jednak trwałość. Nałożona „normlanie” wytrzymuje hmm w nienaruszonym stanie do pierwszego zaciśnięcia ust. „Jako tako” trzyma się przez 30 minut. Po rozmowie, a tym bardziej jedzeniu znika totalnie. Na moich ustach ten produkt w ogóle nie zasycha, nawet z Duraline, a jedyny sposób na nią, to odciśnięcie, przypudrowanie i lekkie poprawienie koloru. Traci efekt, ale wytrzymuje godzinę 😉

    • Widziałam na Instagramie właśnie 🙁 Do kitu jednym słowem. A ten kolor co masz kiedyś mnie bardzo kusił!

  • Ech, dziewczyny, jakie Wy jesteście wiosenne i piękne 🙂