2 featured image face care
Kolejną sugestią Waszą była notka o mojej pielęgnacji twarzy. Nie wiem czy moje zdanie coś tu znaczy, bo całkiem niedawno dopiero doszłam do wniosku, że mam chyba skórę suchą (a na pewno przesuszoną). Wcześniej męczyłam skórę preparatami do mieszanej, które absolutnie nic nie dawały, a wręcz pogarszały stan mojej cery. Świecenie nie ustawało (wręcz przeciwnie!), zaskórniki wciąż były, a policzki coraz bardziej suche. Więc przerzuciłam się na piegnację stricte nawilżającą. I – o dziwo! – mam wrażenie, że ze skórą jest coraz lepiej, nawet nie błyszczy się już aż tak bardzo. Mam nadzieję, że weszłam na dobry szlak i dojdę nim do pięknej i promiennej cery o jakiej marzę 😀
W każdym razie, to moja pielęgnacja:
  1. Do demakijażu w tej chwili używam płynu micelarnego Ziaji – Jaśminowego. Tak, wiem, jest przeznaczony do cery 50+, ale zauważyłam to dopiero po zakupie. Jaśmin przyćmił mi umysł i wzrok chyba 😉 W każdym razie być może dlatego właśnie nie do końca jestem zadowolona z tego micela. Jak dla mnie jest zbyt agresywny, mam wrażenie, że lekko podrażnia mi skórę. No i szczypie w oczy. Więc jak tylko skończę ten będę dalej szukała swojego ideału 😉
     
  1. Do mycia twarzy używam żelu nawilżającego z Under Twenty – Fall in love skin. Używam go w połączeniu ze szczoteczką (z Oriflamu chyba) – spełnia to rolę peelengu i bardzo dobrze się sprawdza. Robię to ok 2x w tygodniu. Żel bardzo ładnie pachnie, nie wiem czy nawilża, ale zostawia po sobie bardzo fajną świeżą skórę.
     
  1. Tonik – z tej samej serii co żel, przemywam nim skórę przed kremem i za każdym razem kiedy oczekuję odświeżenia. Tu znów nie wiem jak z jego nawilżaniem, ale zostawia fajnie odświeżoną i miękką buzię.
  1. Krem znów z tej samej serii – cała ta seria w ogóle bardzo fajnie pachnie, tak świeżo. Krem dobrze nawilża (ale nie spektakularnie), skóra po nim jest maotwa. Przez moment zawsze mam wrażenie, że zostawia taką „miałką” warstwę, ale po chwili ona znika. Lubię ten krem, ale szału nie ma 😉
     
  1. Używam też kremu z Bachledą-Córuś na pudełku – Mus Nawilżający Lirene (jest też na zdjęciu wyżej). Ma faktycznie konsystencję lekkiego musu, fajnie się rozsmarowuje. Bardzo mi się podoba zapach, ale nie umiem go do niczego porównać 😉 Odczuwalnie nawilża skórę właściwie zaraz po nałożeniu. Można go stosować na dzień i na noc, ale ja stosuję go na dzień. Makijaż dobrze się na nim trzyma i skóra się nie błyszczy (tzn po posmarowaniu, bo krem nie ma właściwości matujących).
  1. Kolejny krem to krem witalizujący również z serii z Bachledą – ma lekko żelową konsystencję i mieni się, tzn wygląda jakby miał zatopioną masę perłową a nie żadne drobinki. Smaruję się nim na noc, więc nie wiem jak z jego zachowaniem pod makijażem itd. Nie wiem też czy tą „masę perłową” widać na twarzy później 😉 Efektów nie widzę zbytnio, ale też w sumie nie wiem jakby miała wyglądać moja „nowa”, zwitalizowana skóra 😛
  1. Pod oczy używam kofeinowego roll-ona Garniera – szczerze mówiąc to dałam się skusić reklamie i na opakowanie 😉 Miał mi zniwelować cienie pod oczami itd, ale nic takiego się nie stało. Może jeśli ktoś ma problem z workami to mu coś pomoże, bo faktycznie skóra jest ładnie napięta po nim. W sumie to używam go, ale niespecjalnie widzę jakiekolwiek efekty. Nie był najtańszy więc pewnie zużyję do końca, ale ciężko mi to idzie, bo jednak roll-on jest wydajny.
9. Ostatnią pozycją jest peeling enzymatyczny Lirene – byłam dość sceptycznie nastawiona do tego typu peelingów. Wydawało mi się, że albo muszą być mega naładowane chemią i agresywne (i zrobią mi „ała”) albo będą tak delikatne, że nic nie zauważę. No, ale dostałam w prezencie więc użyłam. I ku mojemu zdziwieniu peeling działa 😀 Zostawia gładką skórę, taką oczyszczoną i promienną 😀 Używam go naprzemiennie ze szczoteczkowym peelingiem, i jeśli faktycznie jestem regularna w tych zabiegach to nie mam najmniejszych problemów z suchymi skórkami itd.
 
 
  • O, a ja właśnie szukam jakiegoś fajnego peelingu. Rozejrzę się w takim razie za tym Lirene. 🙂

  • greatdee

    Polecam ten peeling, tzn mnie on zaskoczył bardzo pozytywnie 🙂

  • Posiadam ten peeling Lirene i uwazam,ze jest niezly,odnosnie micela Ziaji to nie ma co sie sugerowac opisami odnosnie wieku,wazne by dobierac kosmetyki do potrzeb skory:-)

  • Co do tego kremu z bachledą ten z masą perłową, którego używasz na noc. Ja go ostatnio wywaliłam. Używałam na dzień i absolutnie nie nadaje sie pod makijaż. Chwilę po nałożeniu tworzy nabuzi taki kleisty film. Ten film się roluje pod wpływem dotyku, więc nałożenie np podkładu na coś takiego graniczy z cudem. Pachnie i wygląda świetnie ale jak dla mnie okazał się nie praktyczny.

  • Hej! Zapraszam na mojego bloga, gdzie w najnowszej notce jest mój filmik YT o tym jak ja pielęgnuję swoją twarz 😉
    Też mam ten płyn micelarny, jestem z niego zadowolona, ale nie używam o codziennie, bo wolę mleczka (Sephora i L’oreal). Po tą Ziaję chwytam tylko kiedy jestem mega zmęczona i nie chce mi się bawić w mycie twarzy, tonizowanie, kremowanie itp – czytaj: kiedy wracam nachlana z imprezy 😀 Wtedy tylko płyn micelarny i do wyra 😀
    Przy muciu twarzy też używam takiej szczoteczki/pędzelka, ale codziennie, bo on wytwarza taką fajną piankę i przyjemniej mi się myje 😉
    Ciekawy ten mus Lirene – ile kosztuje? Może sobie sprawię 😉 Nowe konsystencje zawsze mnie pociągały ;]
    Też posiadam ten Rool-on z Garniera i dobrze, że dostałam go w prezencie, bo jakbym sama tyle kasy na niego wydała, to by mi się smutno zrobiło ;p Nie mam jakiś problemów z cieniami pod oczami, może czasem jakieś worki, więc nie daję mu dużego pola do działania, ale lubię te takie uczucie mrowiącego ciepła na skórze po nałożeniu 😉
    Co do peelingów enzymatycznych to ostatnio kupiłam sobie z serii Perfecta i po pierwszym użyciu wyskoczyło mi wielkie uczulenie ;( Ale potem zaryzykowałam i nałożyłam ponownie i już było okej. Skóra rzeczywiście jest gładsza 😉
    Ale się rozpisałam ;p To narazie 😉

  • Moją tłustą kiedyś skórę uaratował krem biolipidowy Calma z Ziaji i częste maseczki nawilżajace 🙂

    Stosując preparaty matujące, silnie oczyszczające do skóry tustej/mieszanej skóra się odwadnia, przesusza a żeby tego uniknąć sama wydziela nadmierna ilość sebum.
    Jakie jest póxniej zdziwienie, że cięzki krem wchłania się niemal do matu 😀 U mnie tak było właśnie z biolipidową Calmą – na początku wchłaniała sie całkowicie, skóra piła ją łapczywie, dopiero po kilku tygodniach poziom nawilżenia wrócił do równowagi i się słabiej krem wchłaniał.

  • Ja serdecznie polecam krem z Lirene CERA SUCHA I BARDZO SUCHA, Krem odbudowujący hydro-równowagę na dzień i na noc 🙂 Taki zielony. Świetne nawilża skórę.

  • A ja chciałam kupić ten roll on. Teraz mam wątpliwości. Chociaż z drugiej strony używałam tylu kremów pod oczy i wszystkie to większy lub mniejszy pic na wodę 😉

  • O właśnie kupiłam sobie tę serię Under 20. 🙂 Też postanowiłam postawić teraz przede wszystkim na nawilżanie. 😉 Tym bardziej, że zaczęłam stosować TriAcneal. 😛

  • greatdee

    Hexxana – tak wiem, ale dla mojej jednak chyba jest zbyt agresywny ten micel 😉

    aberracja – hmm, to może odpuszczę sobie testowanie go na dzień 😉 Na noc jest ok, ale w sumie nie przepadam za stosowaniem czegoś, czego efektów nie widzę…

    anulaat – nie wiem niestety ile kosztuje, bo dostałam 😉 Mam hojną przyszłą potencjalną teściową, która co chwila mi jakieś kosmetyki prezentuje 😉

    Kamila – noo, właśnie ja chyba tak zrobiłam. Tzn wcześniej miałam normalną, później strefa T zaczęła się przetłuszczać i załatwiłam cerę seriami do mieszanej, a ona chyba porządnego nawilżenia potrzebowała. Póki co jest ok, i mam nadzieję, że tak już zostanie 🙂

    Martynique – zapisuję i pewnie skorzystam 😉

    Miss_Lilith – hmm, no a ja używałam czegoś lepszego niż ten roll-on więc jednak jest różnica 😉 Lepszy był chociażby krem z Avonu z serii Botanicals (albo jakoś tak 😉 )

    xDOMINIKAx3 – z tej serii jestem zadowolona 🙂 Tzn. najbardziej z żelu i toniku.

  • Nie wiem jak czytalam,ze nie doczytalam….ale jezeli micel Cie podraznia to od razu bym go odstawila.
    Obecnie uzywam micel Barbry i polecam wyprobowac:-)jest naprawde fajny.

  • greatdee

    Noo właśnie ja to taka sknera jestem, że pewnie zużyję do końca 😉 Nie jest źle, ale do niego nie wrócę. A tą Barbrę to wszędzie widzę i chyba nie pozostanie mi nic innego jak się skusić 😉

  • Uwielbiam kosmetyki Under20 🙂