2 featured image nivea lip butter vanilla macadamia

Masło do ust. Nie przepadam za pomadkami ochronnymi Nivea, bo raczej nigdy na moje usta nie działały. Jednak te maleńkie puszki tak mi się spodobały, że postanowiłam znów spróbować!

Lip butter. I actually don’t like NIVEA’s lip balms ’cause they don’t seem to work for me but I realli liked those little sweet tins so I decided to try one more time!

Masełko znajduje się w malutkiej puszce, która o dziwo otwiera się bardzo dobrze. Jednak nie ryzykowałam wrzucania jej luzem do torebki. W środku mieści się 19ml produktu, a kosztuje to ok 11zł.

The butter is packed into a tiny nice tin that opens surprisingly good but I didn’t try to carry it in my purse. The tin contains 19ml of product and costs about 11zł.

Ja mam wersję Vanilla & Macadamia i muszę przyznać, że trochę mnie zapach rozczarował. Liczyłam na silny aromat orzechowy a w zasadzie go nie czuję. Wanilia jest mocno wyczuwalna. Szkoda, bo liczyłam na coś nowego.

My butter is Vanilla & Macadamia one and I have to admit that I’m a bit disapointed with the smell. I hoped for a strong macadamin fragrance but I can’t smell it at all. The vanilla is easily niticible. That’s a pity ’cause felt like smelling something new at last.

Konsystencja jest bardzo miękka. To takie masło, które długo stało w cieple 😉 Dzięki temu łatwo się nakłada. Rozsmarowuje się gładko i równo. No i najważniejsze – dobrze nawilża. Nie powiem, że tak samo dobrze jak Carmex czy NUXE Reve de Miel, ale faktycznie nawilża dobrze.

The consistency is very soft like consistency of butter left in warm for few hours 😉 But because of that it’s pretty easy to apply. It applies smoothly and evenly. The most important is that it works good. It’s not that good like Carmex or NUXE Reve de Miel but it really moisturizes well.

Na ustach wygląda tak jak widać 😉 Niestety ma tendencję do bielenia ust przy troszkę grubszej warstwie. Nie wiem czy to tak naprawdę wada, dla mnie trochę tak 😉

This is how it looks on my lips 😉 Unfortunatly it makes lips a little whiter if you apply a bit thicker coat. I’m not sure if it’s really a minus but it is for me 😉

Jeśli chodzi o skład to ja się na tym aż tak nie znam, ale widzę parafinę na drugim miejscu a to chyba nie najlepiej 😉 Dla mnie to miły gadget, ale nie sądzę żebym do tych masełek jeszcze kiedyś wróciła.

In case of the ingredients you have to judge it by yourself ’cause I’m no expert here 😉 I see parraffinum liquidum on second place, it’s not too good I guess? The butter is a nice gadget for me but I doubt if I’ll buy it again.

22
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Candy Killer
Gość

a ja je lubie i ubolewam bo gdzies pizgnelam moje i nie moge znalezc:p u mnie najlepiej dziala jak na noc naloze sobie grubsza warstwe 😀 rano mam takie usteczki ze ho hooooo hehe 😀

Candy Killer
Gość

ja go lubie choc tez nie widze podobienstwa do Hooli 🙂

Gray
Gość
Gray

A ja je lubię 🙂 Wykańczam drugie – miałam to, i malinowe, teraz pora na krówkę!

dezemka
Gość
dezemka

Oj ja też je bardzo lubię 🙂

Inaccessible
Gość

Ciekawi mnie ;] Tym bardziej,że nie czuć za bardzo orzechów tylko właśnie wanilię <3 ;]

zoila
Gość

Kuszą mnie te masełka, ale ja coś mam opory przed balsamami do ust w puszce. Zdecydowanie bardziej wolę sztyfty lub tubki.

Kawaii Maniac
Gość

Ja kocham wersję malinową a pomadek ochronnych z nivei też nie darzę specjalną sympatią 🙂

Charlotte's Wonderland
Gość

Mam wersję właśnie waniliową i malinową. Obie lubię, ale ta waniliowa zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu 🙂

Katalina
Gość
Katalina

Też myślę, że z Hoola to bardziej rzecz opakowania niż samego produktu 😉 Ale generalnie wygląda ciekawie. Szkoda że nie ma ciut jaśniejszej wersji.

Alicja Grząska
Gość

Z Nivea najbardziej sobie cenię kremy nawilżające Soft, do pomadek również nie mogłam się przełamać.

Lusterko Em
Gość

Mam wszystkie cztery rodzaje i wszystkie uwielbiam. Obecnie są to moje ulubione produkty do pielęgnacji ust, a pierwsze miejsca zajmuje wersja karmelowa 🙂