Dzisiaj pokażę krótko cienie MySecret z limitowanej edycji Evening Passion. Była to edycja w okolicach późnego lata 2010 chyba 😉 Kupiłam oczywiście oba zestawy cieni, były jeszcze linery oraz lakiery i to chyba wszystko. Bardzo spodobały mi się te zestawienia kolorystyczne!
Today I’m gonna show you MySeckret Evening Passion limited edition eyeshadows. It came out in the summer 2010y I guess 😉 And of course I had to buy both sets but there were also eyeliners and nail polishes but that’s it. I liked the colours of those sets very much!

Zestaw niebieski – 312 – składa się z granatu, jasnego niebieskiego i jeansowego.
The blue set – 312 – is: navy, bright blue and jeans blue. 

Kolory są mocno napigmentowane i ładne, ale… nie trzymają się powieki! Używałam ich solo i na bazy i bardzo słabo się trzymają. Kiedy chce się je nałożyć zachowują się jak jakaś kreda, sypią się i na powiece ląduje niewiele. W dodatku nie chcą się cieniować tylko znikają.
The colours are very pigmented and nice but… they don’t stick! I used them solo and with bases and they do not want to stay on the lid. When you try to apply them they start to act like some chalk, they are falling down from a brush and in the end you have almost nothing on your lid. When you try to blend they just disappear.

Naprawdę się starałam cokolwiek z nimi zdziałać, ale wyszło takie badziewie:
I really tried to do any make-up but unfortunatly that’s all I achieved:

Zestaw pomarańczowy – 313 – składa się z ciemnego brązu, pomarańczu i żółci.
The warm set – 313 – is: dark brown, orange and yellow.

Historia jest dokładnie taka sama jak w przypadku niebieskiego zestawu więc już nie będę się powtarzać…
The same history so I won’t repeat…

Marna próba makijażu:
Sad experiment:

Czyli NIE polecam. Szkoda, bo kolory są bardzo bardzo ładne. Możliwe, że to tylko ja nie umiem się nimi posługiwać, jeśli tak jest dajcie znać 😉
So I do NOT recommend them. Too bad because the colours are beautiful. Maybe it’s just me and the shadows are actually great so if it’s so let me know 😉

  • Szkoda że takie ładne kolorki, a są doniczego

  • a jak śmierdzą ! :/ chemiczny coś a’la plakatówki z dzieciństwa

  • Greatdee

    Yasminella – no fakt, szkoda.

    ZimnyMaj – to fakt! Zapomniałam już o tym, bo cieni się pozbyłam 😉

  • O kurcze, szkoda. Bo kolory smakowite …

  • tu by chyba tylko aplikacja paluchem coś dała, ale jak cieniować palcem?

  • Miałam je kupić, ale coś mi podpowiadało, żebym tego nie robiła. Dzięki bogu. 🙂

  • Faktycznie efekt niezbyt ciekawy… Ale kolorki faktycznie zachęcają do kupna 😉

  • Kolory ładne ale z tego co piszesz bubel.

  • tez nie lubie cieni tej firmy, kolorki fakt ładne ale niestety tylko tyle

  • Wg mnie one przypominaja krede;)Kolory fajne ale na tym konczy sie ich zaleta…