Cienie MUG podbijają świat. Nie ma się co dziwić, można wśród z nich znaleźć wiele perełek oraz zamienników szczególnie popularnych cieni firmy MAC. Póki co nie są dostępne w Polsce, ale ze strony MakeUp Geek można je bez problemu zamówić. CandyKiller była na tyle miła, że podzieliła się ze mną kilkoma kolorami i mogłam na własnej skórze wypróbować.

Bewitched i Birthday Girl

Make Up Geek - MUG - bewitched birthday girl

Bewitched – to piękny mieniący się fiolet. Nie jest to król pigmentacji, ale pięknie wygląda zarówno solo jak i nałożony na inny cień.

Birthday Girl – to lekko miedziane złoto/brąz. Pięknie się błyszczy!

Vegas Lights i Enchanted

Make Up Geek - MUG - vegas lights enchanted

Vegas Lights – to prze-prze-przepiekny migoczący miedziany rdzawy cień. A właściwie, bardzo drobny brokat.

Enchanted – to ładny śliwkowy satynowy fiolet z wyraźną czerwoną bazą.

Nightlife i Sweet Dreams

Make Up Geek - MUG - nightlife sweet dreams

Nightlife – to pozornie przeciętniak. Ale to bardzo ładny satynowy beż/jasny brąz, który jest świetnym kompanem dla innych kolorów.

Sweet Dreams – satynowy szampański kolor, nic nadzwyczajnego, ale bardzo ładnie wygląda.

New Year’s Eve i Utopia

Make Up Geek - MUG - new years eve utopia

New Year’s Eve – to specyficzny kolor, cielista a właściwie przejrzysta matowa baza i błyszczące drobinki. Dobrze wygląda na jakiejś ciemnej bazie albo jako subtelne roziskrzenie makijażu.

Utopia – najbardziej chyba popularny kolor MUG. Niby brokat, ale nie taki typowy, bo o nieregularnych kształtach, a po nałożeniu wygląda jak mokre iskrzące się stare złoto. Jest niesamowity i ciężko uchwycić efekt, który daje na zdjęciu.

Insomnia i Liquid Gold

Make Up Geek - MUG - insomnia liquid gold

Insomnia – to cień typu duochrome, czyli niebiesko-zielone drobinki w brązowej bazie. Pięknie wygląda na powiece, co też nie łatwo uchwycić na zdjęciu.

Liquid Gold – jak nazwa wskazuje, wygląda jak ciekłe złoto. Bardzo mocno napigmentowane i lekko zielonkawo-oliwkowe.

*****

Co tu dużo mówić, ich popularność jest moim zdaniem w pełni uzasadniona. Pigmenty są przepiękne, a niektóre odcienie są wyjątkowo piękne i unikatowe! Mój apetyt na MUG został rozbudzony i na pewno przy jakimś przypływie gotówki zakupię więcej kolorów 🙂 I to na pewno nie będzie kilka sztuk 😛