Gąbka, która niespodziewanie zrobiła się tak sławna, że chyba nie ma osoby, która by o niej nie słyszała 😛 Ja też ją kupiłam kilka miesięcy temu. I teraz wiem, że bardzo ją lubię, ale żyć bez niej też bym mogła. Gąbka w stanie suchym jest twarda, mięknie i trochę się powiększa pod wpływem wody. Umówmy się, że jej super właściwości nawilżające wkładamy między bajki. To samo dotyczy kwestii demakijażu. Ja mojej gąbki zawsze używam z żelem/pianką do mycia twarzy. Stosowana codziennie zapewnia mi mini peeling zwalniając mnie z mocnego peeleingu raz na tydzień. I za to ją lubię. Do tego jest delikatna. I to by było na tyle. Kosztowała ok 10zł na promocji w Rossmanie.
This sponge became very popular lately I think there’s no one who haven’t heard about it 😛 I also bought it few months ago and now I know that I really like it but I would live without it actually. It’s hard when it’s dry but when it’s wet it turns out soft and bigger. Let’s say it’s moisturizing and make-up removing features are just another producer tale but I use it always with some cleansing gel/foam and it works! If I use it everyday I don’t have to use any strong scrub once a week. And that’s why I like it. It’s also very delicate. And that’s all actually. I paid about 10zl on sale in Rossmann.
Jest to fajny gadżet do oczyszczania twarzy, ale nie powaliła mnie na kolana. Kuszące jest to, że zastępuje peeling, ale wiem, że nie ona jedna daje taki efekt więc następnym razem chyba spróbuję czegoś nowego zamiast kupować ją ponownie.
It’s a nice gadget in my daily face routine but it’s nothing special. It’s nice that I don’t have to use any scrub but I know it’s not the only one thing that gives that effect so I think I’ll try something new next time.
  • Ja mam takiego pecha, że ile razy po nią idę do Rossmana to jej nigdy nie ma ;/
    Pozdrawiam 😉

  • Miałam na nią ochotę, gdy panował na nią szał, ale jakoś mi przeszło. Nie potrzebuję kolejnego gadżetu 🙂

  • Czyli chyba nie ma sensu inwestować, zostanę przy swojej szczoteczce do mycia twarzy 🙂

  • Ewa

    Jak dla mnie gąbeczki Konjac są mocno przereklamowane. Do mycia twarzy zdecydowanie wolę gąbeczki Calypso, dwa razy tańsze zresztą. Pozdrawiam 🙂

  • Ostatnio sporo negatywnych opinii na jej temat się pojawiało,bo ponoć szybko pleśnieje..daj znać,czy u Ciebie ten problem się pojawił,czy raczej można ją kupić.

  • Oj ja nie lubię takich gazdzetów do mycia twarzy. Mam w szafce kilka myjek i gąbek do tego celu i nigdy ich nie używam, tylko leżą…

  • Jeszcze ani razu nie widziałam jej w swoim Rossmannie;)

  • też na nią poluję, odkąd przeczytałam wiele dobrych słów na jej temat, ale niestety w moim Rossmanie na razie jej nie znalazłam ;]
    obserwuję ;> http://www.enchanting-lady.blogspot.com

  • Kiedyś zamierzam ją wypróbować, żeby na własnej skórze przekonać się, czy warto, czy nie 😉

  • Myślałam nad nią ale uznałam, że jest mi zbędna. Taki sam efekt uzyskuje rękawicą myjąco-peelingującą pod prysznic z Oriflame’u 😉

  • Tak myślałam, że marketingowcy trochę ubarwili rzeczywistość 🙂

  • Ja nie słyszałam. I to, co teraz przeczytałam mnie nie rusza. szczoteczka „żondzi”. 🙂