Dzisiaj w sumie bez gadania. Recenzję cieni INGLOT pisałam już TUTAJ więc nie będę się powtarzać 😛
No talking today. I already wrote an INGLOT review HERE so I won’t repeat.

Moja kolekcja aktualnie prezentuje się tak:
My updated collection:

  • Zgodnie z zasadą „brązowych cieni nigdy nie jest za dużo”, p[przygarnęłabym tą dolną paletę;-) Tym bardziej, że u mnie za cień z Inglota w sklepie życzą sobie 20 zł;-( Gratuluję kolekcji i niech rośnie…

  • kokosowa-panna

    Jak kolorowo:) Podoba mi się 122 i 488:)

  • kilkaaa bym przygarnela:D

  • Ładny zbiór!:)Wszystkie śliczne ale 403 i 488 podobaja mi sie najbardziej:)

  • fajne kolorki 🙂 Też lubię cienie Inglota, a ostatnio z przykrością stwierdziłam że w jednej „piątce” wszystkie cienie mam przeterminowane 🙁 ech.. no ale mam przynajmniej paletę do uzupełnienia 😀

  • Fantastyczny żółty i ten nr 420

  • Podaj numer czerwonego 🙂 Super kolekcja 🙂

  • Greatdee

    Karolina – 20zł? Ale za wkład?

    Dobra Duszo – ja w sumie wcale aż tak bardzo ich nie lubię 😉 Ale kolory mnie zawsze kuszą!

    Kasia – tu jest ten czerwony: http://3.bp.blogspot.com/_SZr8dqJRKX0/TQf20SMsWTI/AAAAAAAAFQs/akEzsw4I_KQ/s512/0000018%20INGLOT%20cienie%20prasowane%20(3).jpg to jest 382 matte

  • Wow! Ten Double Sparkle 477 jest niesamowity. Idealny na tę porę roku ;>
    Miłego wieczoru :*

  • Fiolet i róż są sliczne

  • Piękny ten AMC 61 😀 Bardzo podoba mi się fakt,że te cienie są takie niewielkie,bo można je przynajmniej zużyc,zanim się znudzą 😉

  • Pingback: MakeUp: Toksyczny Fiolet - tutorial step by step()