Krem do rąk firmy Isana o zapachu kwiatu pomarańczy. Przyznaję, że do kremów do rąk podchodzę nieufnie, bo zazwyczaj nie robią nic i/lub zostawiają okropną klejącą się warstwę na dłoniach… Ten dostałam do testów od sieci sklepów Rossmann. Na tubce widnieje pomarańcza co może być mylące, bo zapach kwiatu pomarańczy to zupełnie coś innego niż zapach pomarańczy 😉

ISANA Hand Cream  Orangenblute. I actually don’t like to use hand creams ’cause most of them doesn’t work and/or leave that tacky llayer on hands which is awful… Rossmann gave me this product for tests. You can see the orange on the tube, it’s a bit misleading ’cause the smell of orange is totally different than the smell of orange flower 😉

Tubka jest miękka, łatwo wydobyć produkt. Zapach mi się nie podoba, bo nie lubię zapachu kwiatu pomarańczy… Na szczęście nie jest on jakiś super intensywny. Ale najważniejszy jest sam krem. Na całe szczęście nie zostawia on żadnej kleistej warstwy, wchłania się szybko. Pomyślałam, „ok wchłonie się i ślad po nim zaginie”, ale tak się nie stało. Nawilżenie jest odczuwalne i trwa przez jakiś czas.

The tube is soft so the cream goes out easily. I don’t like it’s fragrance but just because I don’t like the smell of orange flower… Fortunatly the smell is delicate. But let’s get to the point – the cream. It doesn’t leave any tacky layer so I thought „ok, it’ll absorb and disapear like others” but it didn’t. It absorbs pretty fast and you can actually feel the moisturization for some time.

 

Nawilżenie jakie daje nie jest jakieś niebywałe i powalające. Ja mam bardzo suchą skórę, a dłoni już w szczególności. Jednak ten krem daje radę jako taki codzienny krem do rąk, który stoi gdzieś w pobliżu i mogę po niego sięgnąć w każdej chwili.

The moisturization that it gives isn’t super strong and amazing. My skin is very dry and on my hands it’s super dry, but that cream really works good as a daily cream to use it everytime I need it.

 

  • Całkiem ciekawy ;]

    • Właśnie testuję wersję rumiankową tego kremu i jak na chwilę obecną jestem zadowolona. Recenzja wkrótce 🙂

      • lubię kremy Isana, najlepszy moim zdaniem to ten czerwony, 5% urea

        • Chętnie spróbuję w takim razie jak wykończę inne kremy 🙂

    • Monia

      dla mnie również jest jak najbardziej na plus nie długo na moim blogu porównanie kilku zimowych kremów w tym również tego 🙂

      • O to chętnie przeczytam 🙂

  • tez go mam i jest super a moje dlonie tez sa bardzo wymagajace i te kremiki sie sprawdzaja 🙂

    • Ja potrzebuję czegoś jeszcze bardziej nawilżającego, ale ten jako codzienny krem jest bardzo ok 🙂

  • Bella

    Bardzo lubię ten krem 🙂

  • Traktuję go tak samo 🙂 Dla mnie to przyjemny codzienniak, który mam ze sobą w torebce. Doraźnie nawilża i koi dłonie, a przede wszystkim szybko się wchłania. A zapach też mi nie do końca pasuje 😀

    • No zapach jest męczący, dobrze, że w sumie taki delikatny 😉

    • Marta

      Mam taki, tylko, że oliwkowy i na szczęście pachnie bardzo delikatnie, prawie niewyczuwalnie i przede wszystkim jest w miarę gęsty – nie cierpię wodnistych kremów do rąk! Jestem z niego bardzo zadowolona, ale też moja skóra nie jest bardzo przesuszona, raczej normalna. Poluję na wersję z mocznikiem, bo ponoć jest świetna.

      • Tego z mocznikiem też będę chciała spróbować 😉