Marka Provoke dr Ireny Eris weszła przebojem na rynek kolorówki. Sporo blogerek dostało produkty do testowania, jakiś konkurs był. Co zostało z tego po czasie? Emocje opadły i popularność na blogach też. Prawda jest taka, że kolorówka Eris wypada dość drogo, a przy tym nie zaskakuje innowacyjnością za bardzo.

Jakiś czas temu pokazywałam pomadki z tej serii REAL MATT LIPSTICK DREAM CORAL & FLAMENCO RED. Nadal je bardzo lubię. A dzisiaj na tapecie są bronzer i rozświetlacz.

Choco Bronzer – Choco Dark

Irena Eris - Provoke - Choco Bronzer Dark

 

Kupiłam ciemniejszą z 2 wersji czekoladowego bronzera, bo z tego co sprawdzałam w sklepie ten jaśniejszy byłby u mnie niewidoczny. Bronzer składa się z 3 satynowych kolorów, które zmieszane razem dają przepiękny odcień bronzera. Delikatne drobinki nie nadają jakiegoś szczególnego błysku, ale sprawiają, że bronzer nie wygląda płasko. Dają efekt właśnie lekko satynowy.

Irena Eris - Provoke - Choco Bronzer Dark

W pudrze są 3 odcienie brązu: herbatnikowy, ciepły, chłodniejszy ciemny. Dzięki temu fajnie modeluje policzki, spokojnie można go używać solo. Może nie koniecznie do konturowania, chyba, że do opalania i lekkiego konturowania w jednym 😉

Bronzer bardzo łatwo się rozciera i nie robi plam. U mnie trwa na policzkach spokojnie cały dzień (lub noc 😉 ), lekko tylko blednąc.

Star Shimmer

Irena Eris - Provoke - Star Shimmer

Star Shimmer to rozświetlacz, który kusi swoim pięknym gwieździstym wzorem. Widziałam, że wiele blogerek się na niego skusiło. Ja swój dostałam w prezencie.

Na rozświetlacz składają się 3 kolory: biały, fiolet i róż. Tak naprawdę wszystkie wydają się prawie białe.

Marka Provoke dr Ireny Eris weszła przebojem na rynek kolorówki. Sporo blogerek dostało produkty do testowania, jakiś konkurs był. Co zostało z tego po czasie? Emocje opadły i popularność na blogach też. Prawda jest taka, że kolorówka Eris wypada dość drogo, a przy tym nie zaskakuje innowacyjnością za bardzo. Jakiś czas temu pokazywałam pomadki z tej serii REAL MATT LIPSTICK DREAM CORAL & FLAMENCO RED. Nadal je bardzo lubię. A dzisiaj na tapecie są bronzer i rozświetlacz. Choco Bronzer – Choco Dark Irena Eris - Provoke - Choco Bronzer Dark Kupiłam ciemniejszą z 2 wersji czekoladowego bronzera, bo z tego co sprawdzałam w sklepie ten jaśniejszy byłby u mnie niewidoczny. Bronzer składa się z 3 satynowych kolorów, które zmieszane razem dają przepiękny odcień bronzera. Delikatne drobinki nie nadają jakiegoś szczególnego błysku, ale sprawiają, że bronzer nie wygląda płasko. Dają efekt właśnie lekko satynowy. Irena Eris - Provoke - Choco Bronzer Dark W pudrze są 3 odcienie brązu: herbatnikowy, ciepły, chłodniejszy ciemny. Dzięki temu fajnie modeluje policzki, spokojnie można go używać solo. Może nie koniecznie do konturowania, chyba, że do opalania i lekkiego konturowania w jednym ? Bronzer bardzo łatwo się rozciera i nie robi plam. U mnie trwa na policzkach spokojnie cały dzień (lub noc ? ), lekko tylko blednąc. Star Shimmer Irena Eris - Provoke - Star Shimmer

Na skórze daje bardzo ładną poświatę… fioletową. Serio, jest to taki lekko fioletowy błysk. Zdecydowanie jest to rozświetlacz o zimnym wykończeniu dla osób o zimnej i jasnej karnacji. Na ciemniejszej, np. na mojej wygląda trochę sino i jak plama jasnego koloru. Niestety mi nie pasuje 🙁