Hong Kong 2014 czyli Greatdee w wielkim mieście cz. 2Wczoraj opisałam pierwszą część zdjęć z Hong Kongu, dzisiaj czas na drugą – tak jak obiecałam 😉 Na koniec będzie jeszcze 3 część podsumowania praktycznych porad, cen itd. Mam nadzieję, że to będzie dobra odpowiedź na większość pytań, ale chętnie się dowiem co Was najbardziej interesuje!

*****

Kolejny dzień 🙂 Nie ma, że zmęczenie, że bolą mnie nogi od rana – trzeba zwiedzać! Dzisiaj wybieram się na wyspę Hong Kong zakosztować trochę „codzienności” 😉 Po drodze na prom Star Ferry mijam 1880 Heritage.

  • 1880 Heritage & Star Ferry – Hong Kong

1880 Heritage & Star Ferry - Hong KongJest to budynek kolonialny, kiedyś była tu policja morska, jest nawet stara latarnia. Teraz są tu drogie restauracje i butiki, ale wszystko jest dobrze utrzymane. Są stare armaty, które można obejrzeć z bliska itd. Fajne miejsce obok, którego często przechodzę. Tuż obok jest przystań Star Ferry, którym to promem płynę na wyspę Hong Kong. Warto się przepłynąć, bo widoki na  Victoria Harbour są piękne! W dodatku koszt przeprawy to tylko 2HKD.

  • Mid Levels Escalator & Hollywood Road – Hong Kong

Mid Levels Escalator & Hollywood Road - Hong KongJestem w części Soho, czyli takiej mieszkalnej, dość starej, ciasnej, i co tu dużo mówić, nie tak wymuskanej jak okolice Bank of China 😉 Załapałam się na schody Mid Levels Escalator jadące do góry więc akurat jak chciałam. Wyspa Hong kong jest górzysta i chodniki często idą tu mocno pod górę, albo trzeba iść po schodach. Więc oni ułatwili sobie życie i zrobili ruchome chodniki, które jadą na wyższe poziomy lub zjeżdżają w dół zależnie od potrzeby. Szukam ulicy Hollywood Road, okazuje się, że to zwykła uliczka z niezbyt pięknymi blokami 😛

  • Man Mo Temple – Hong kong

Man Mo Temple - Hong kongJest! Znalazłam Man Mo Temple, świątynię wciśniętą pomiędzy mieszkalne bloki. Świątynia boga Wojny i boga Literatury. Wg. mnie to punkt obowiązkowy w HK. Jest tam jednocześnie i ciemno i jasno 😉 Za ciemno na zdjęcia, ale jasno na tyle, że można się normalnie poruszać.

Man Mo Temple - Hong kongPełno kadzideł, pełno ozdób, tak jak we wczoraj opisywanej przeze mnie świątyni. Oczywiście są też modlący się wierzący.

Man Mo Temple - Hong kongPod „sufitem” pełno sporych spiralnych kadzideł. W ogóle wszędzie kadzidła. Świątynia podzielona jest oczywiście na kilka osobnych pawilonów.

Man Mo Temple - Hong kongWidać tu wyraźnie, które bóstwa są bardziej lubiane, a które mniej 😉 Te mniej lubiane nie mają wokół siebie tylu ozdób, mało kadzideł się przed nimi pali i nie przynoszą im wierni w darach owoców 😉 Z zewnątrz świątynia wygląda na starą i w sumie taka jest. Gdzieś czytałam, że nie do końca wiadomo z jakich jest czasów, inne źródła podają, że z 1847r.

Man Mo Temple - Hong kongMan Mo Temple - Hong kongWchodzę śmiało do 3 pawilonu, a tu zupełnie inaczej… Pusto prawie, tylko na ścianach COŚ. Na pierwszy rzut oka wygląda jak kolorowe płytki. Okazuje się, że jestem na cmentarzu, a w ścianach są prochy zmarłych.

Man Mo Temple - Hong kongCała świątynia jest naprawdę obudowana blokami, że sprawia wrażenie wciśniętej pomiędzy nie, mimo, że przecież była tam wcześniej 😉

Man Mo Temple - Hong kong

  • Soho & Central – Hong Kong

Wracam spacerem przez Soho i Central. Widzę jak płynnie przechodzę ze strefy mieszkalnej:

Soho & Central - Hong KongDo tej finansowej i reprezentatywnej:

Soho & Central - Hong KongBudynki są naprawdę wysokie i robią wrażenie.

Soho & Central - Hong KongA ulice strome bywają!

Soho & Central - Hong KongBłądzę i błądzę – zgłodniałam. Czas na miejscowe Dim Sum!

  • Lin Heung Kui Dim Sum – Hong Kong

Udaje mi się trafić do zupełnie miejscowej dimsumodajni 😉 Jestem tutaj jedyną NIEazjatką. Okazuje się, że należy przysiąść się do zajętego stolika jeśli miejsce jest wolne, bo cały pusty stolik się tu nie trafia. Następnie dostaję miskę z wodą, miseczkę, czajnik z herbatą, łyżkę do zupy, pałeczki i nie wiem co jeszcze. Mam obmyć wszystko nad miską z wodą w herbacie. Oczywiście jestem sensacją, wszyscy mnie obserwują. Następnie dostałam kartkę jak do bingo, i z nią należy polować na panią z wózeczkiem, na którym dim sumy i inne rzeczy. Po wskazaniu palcem co chcę pani robi stempel w odpowiednim miejscu na mojej kartce i dostaję jedzenie. Lin Heung Kui Dim Sum - Hong Kong

Jak jem pałeczkami… lepiej nie mówić 😛 Ale zjadłam wszystko, bo wyjścia innego nie ma, widelca nie dali 😛 Wszystko jest bardzo dobre i bardzo gorące 😛 Zjadłam dim sumy z mięsem i z krewetkami a na deser sponge cake. Całość wyniosła mnie jakieś 60HKD.

Lin Heung Kui Dim Sum - Hong Kong

  •  Central & Happy Valley – Hong Kong

Mało mi jeszcze więc postanawiam pojechać tramwajem. W końcu nie ma nic prostszego. Ale przecież można się też zgubić, bo czemu nie? 😛

Central & Happy Valley - Hong KongW tramwaju warto oczywiście wejść na górę, są lepsze widoki 🙂

*****

Dzisiaj przed mną dzień wrażeń ;> Jadę do Ocean Park’u! Jadę specjalnie po to, żeby kogoś spotkać.

  • Ocean Park – Hong Kong

Ocean Park - Hong KongAle zanim spotkam tego kogoś, najpierw największe (albo jedno z największych?) akwariów na świecie. Grubość szkła to 68cm! Robi wrażenie. Sam park położony jest w 1/3 u podnóża góry a w 2/3 na szczycie tejże góry. Dostać się tam można kolejką linową, specjalnym strasznym pociągiem albo specjalnymi busami. Dzisiaj są w parku tłumy a pociąg nie działa 🙁 Więc wybieram autobus, do którego i tak stoję 20min w kolejce.

Ocean Park - Hong KongNo dobra, czas na gwiazdę programu 🙂 Tadam! Tadam! Jest i panda!

Ocean Park Panda - Hong KongA właściwie nawet dwie 😀 Bardzo chciałam zobaczyć pandę na własne oczy i właśnie udało mi się spełnić marzenie!

Ocean Park Panda - Hong KongOcean Park Panda - Hong KongCo za emocje 😛 A zaraz kolejne, bo idę na rollercoastery i oglądać kolejne atrakcje 🙂 Jest też część polarna z pingwinami, fokami i morsami; część lasu deszczowego itd.

Ocean Park - Hong KongUważajcie na rafting w części Rain Forest, bo ja wyszłam z niego mokra do gaci 😛 A jest tylko 15st i mega wieje, bo monsun jest. Trochę nie w sosie, bo przez to, że tak zmokłam nie zwiedziłam całości, czekam bitą godzinę w kolejce na autobus do niżej położonej części. Do kolejki linowej jest kolejka na ponad 2h. Przechodząc przez dolną część parku przypadkiem trafiam na pokaz laserów, świateł i fontanny. Z doświadczenia wiem, że takie pokazy potrafią być świetne, dlatego zostaję. Nagrywam super film, ale przy zgrywaniu uszkodził się, więc muszę się posiłkować filmem z YT…

 *****

Ahh, miałam dzisiaj jechać na Victorias Peak, ale jest mgła spora więc nie ma sensu. Planem B na dzisiaj była wycieczka do wioski rybackiej na wyspie Lamma, więc idę na prom Star Ferry. Najpierw muszę przepłynąć na wyspę Hong Kong a dopiero stamtąd kolejnym promem na wyspę Lamma.

  • Lamma Island – Hong Kong

Lamma Island - Hong KongWarto na tą wyspę wybrać się na cały dzień, ja niestety tyle czasu nie mam, bo chcę wrócić na wieczorny pokaz laserów, a już pół dnia spędziłam na chodzeniu po ulicach Tsim Sha Tsui 😛 Jest tu wioska rybaków, ładna plaża, fajne szlaki do chodzenia.

  • Lamma Fisherfolk’s Village – Hong Kong

Moim celem jest wioska rybacka Lamma Fisherfolk’s Village czyli Sok Kwu Wan. A raczej pyszne jedzonko, które tam dają 😉 Mianowicie przepyszne owoce morza, które już chyba świeższe nie mogą być.

Lamma Fisherfolk's Village - Hong Kong

Wioska to naprawdę kilkanaście domów i tyle samo restauracji, w których poustawiane jest pełno akwariów z morskimi żyjątkami. Wszystko jest tak zorganizowane, że w sumie nie ma możliwości nie przejść przez te restauracje kierując się do innych części wyspy.

Lamma Fisherfolk's Village - Hong KongLamma Fisherfolk's Village - Hong KongW końcu wybrałam sobie restaurację i stolik. Przyznaję, że z angielskim u obsługi to raczej cienko, ale menu jest też w języku angielskim więc dałam radę 😉 Za obiad zapłaciłam 99HKD, ale przyznaję, że nie dałam rady nawet całej porcji zjeść!

Lamma Fisherfolk's Village - Hong KongPowiem tylko, że to najlepsze owoce morza jakie jadłam! Smażony makaron i to to, zielone 😛 też bardzo dobre! Jeśli ktoś wie co to jest za warzywo to proszę dać mi znać 🙂 Po jedzeniu czas iść dalej, do promu powrotnego mam jeszcze trochę czasu.

Lamma Fisherfolk's Village - Hong KongLamma Fisherfolk's Village - Hong KongIdę wybrzeżem poszukując plaży. Mam specjalne zamówienie na piasek znad Morza Południowochińskiego 😉 Trasa jest łatwa, ale chwilami czuję się jak w dżungli 😉

Lamma Fisherfolk's Village - Hong KongLamma Fisherfolk's Village - Hong KongNa więcej niestety nie mam już czasu więc wracam na prom. Ah, po drodze jeszcze świątynia Tin Hau, czyli boga Morza, patrona żeglarzy i rybaków.

  • Tin Hau Temple – Hong Kong

Jest mała, ale klimatem nie odbiega od innych świątyń, w których byłam. Jest tutaj też coś dziwnego…

Tin Hau Temple - Hong KongTin Hau Temple - Hong KongOkazuje się, że to Ryba Wiosło (Oar Fish). Pierwszy raz widziałam takiego stwora. Okazuje się też, że to jedna z najdłuższych ryb na świecie, a okaz ze świątyni to maleństwo 😉

Tin Hau Temple - Hong Kong

  • A Symphony of Lights – Hong Kong

Udało mi się wrócić w sam raz na nocny pokaz laserów. Jest to atrakcja wymieniana jako jedna z czołowych w Hong Kongu. Ba! Jest nawet wpisane do księgi Guinness’a jako największe stałe show świateł i dźwięku. Muszę to zobaczyć 🙂

A Symphony of Lights - Hong KongHmm. Oook, to wszystko. Pokaz trwa ok 10min i lekko rzecz ujmując, dupska nie urywa. Jeśli miałabym decydować jeszcze raz zostałabym dłużej na wyspie…

*****

To już mój ostatni dzień w Hong Kongu. Zaplanowałam go luźno, bo po prostu chcę tu pobyć i nacieszyć się atmosferą miasta. Dzisiaj wizyta w Parku Kowloon i szukanie pamiątek 😉

  • Kowloon Park – Hong Kong

Park Kowloon to przepiękna oaza zieleni wśród wysokich wieżowców. Taka namiastka Central Parku 😉 Świetne miejsce wytchnienia dla zapracowanych mieszkańców, co widać, bo sporo ich tutaj odpoczywa, zjada drugie śniadanie, drzemie na ławeczkach.

Kowloon Park - Hong KongSą tu też zwierzęta i basen 🙂 I meczet.

Kowloon Park - Hong KongKowloon Park - Hong Kong

  •  Hong Kong

To już tyle. Wieczorny spacer, ostatnie widoki. Już jutro wracam 🙁

Hong Kong victoria harbour Hong Kong clocktower

 *****

To już koniec mojej przygody 🙁 Teraz jeszcze 16h w samolocie, pociąg do Poznania i będę w domu!

Hong Kong*****

Cała relacja:

  • Naprawdę jestem w szoku ,wspaniałe zdjęcia jest na czym zawiesić oko.Bardzo ciekawe też danie z owoców morza z tym zielonym……

  • Kma

    Sponge cake <3

  • Świetna relacja, czuję się, jakbym spacerowała z Tobą 🙂
    Sama chętnie zobaczyłabym na żywo pandę, to był zawsze mój ulubiony misiek 😀

    P.S. A to zielone, to może jarmuż? Tak zgaduję w sumie 😉

  • To to zielone to chyba kapusta bok choy 🙂
    Bardzo ciekawe posty, czekam na 3 część!

    • Ooo chyba masz rację 🙂 Dzięki!

  • Naprawdę bajka zdjęcia bomba ,tylko pozazdrościć takich podróży. A i jest co poczytać.

  • Kma

    Kiedy 3 część? Czekam i czekam 😉

    • Będzie niedługo, chcę zebrać wszystkie informacje w jednym miejscu 😉

  • Bolki

    Super zdjęcia super wyjazd! Bardzo fajnie się czyta. Gratuluję,

  • To dla każdego byłaby podróż marzeń.Przepiękny krajobraz zabytki,zdjęcia nocą zawsze mają swój urok.Gorzej z tymi owocami morza,bo nie przepadam za nimi ,ale jak dobre to warto spróbować.

  • luk

    będzie jeszcze cz.3 czy to była ostatnia?

  • Wspomnień co nie miara. Na taką wyprawę z miłą chęcią wyruszyłabym nawet dziś wieczór. Niestety praca zmusza mnie do siedzenia na miejscu 😉

    • Czasem każdy sobie musi zrobić przerwę 😉