Glazel paleta ślubna 15 cieni Sezon ślubny trwa w najlepsze. Większość panien młodych decyduje się oddać w ręce profesjonalnej wizażystki, ale są też takie odważne, które same malują się na swój ślub!  Osobiście uważam, że warto w taki dzień odjąć sobie trochę stresu i zdać się na pracę profesjonalistki. Dlaczego? Bo ma wszystkie potrzebne kosmetyki, zrobi to profesjonalnie dzięki czemu makijaż będzie wyglądał dobrze zarówno na żywo jak i na zdjęciach, no i co najważniejsze – będzie trwały. Warto zająć się tym wcześniej i zrobić makijaż próbny. Dla chętnych z Poznania i okolic polecam SIĘ 😉 (taka niezbyt subtelna autoreklama hehe). Jeśli jednak nie znalazłaś wizażystki idealnej (okazało się, że umiejętności pań kasujących 30zł za makijaż są poniżej Twoich standardów – pfff, ciekawostka ;>) lub z innych przyczyn nie chcesz korzystać z usług profesjonalisty możesz pomalować się sama. Z góry mówię – raczej na tym nie zaoszczędzisz! Będziesz musiała kupić specjalne kosmetyki, które zapewnią dobry wygląd i super trwałość. Ja na potrzeby pracy w wizażu ułożyłam paletę ślubnych cieni z firmy Glazel, i te cienie polecam!

Sama paleta jest dość solidna, cienka (co ma znaczenie dla mnie jako wizażystki!), czarna i błyszcząca, więc niestety widać na niej ślady palców itd… Cienie można z niej wyjmować. Dodatkową atrakcją jest grawer, który można sobie zażyczyć. Na spodzie palety są też wypisane symbole każdego cienia w odpowiednim miejscu:

Glazel paleta ślubna 15 cieni

Na górze zdjęcie w świetle naturalnym, a na dole z flashem. W palecie jest 15 cieni, na potrzeby jednego ślubu oczywiście nie potrzebujesz aż tyle! Lubię te cienie za to, że są dobrze napigmentowane (w większości), łatwo się nakładają, bardzo ładnie i łatwo się rozcierają, no i są trwałe. Kolejną ich zaletą jest to, że warstwa, którą nakładam na powiekę jest cienka i nie wygląda sucho. Minusem jest to, że trochę się osypują, więc trzeba pamiętać o strzepywaniu nadmiaru cienia z pędzelka.

Glazel paleta ślubna 15 cieni

Poszczególne kolory wyglądają tak (na górze światło naturalne, na dole z flashem):

Glazel paleta ślubna 15 cieni

Górny rząd:

332 – to leciutko satynowa kość słoniowa, bardzo jasna

S38 – matowy kremowy odcień, prawie biały, ale jednak przełamany

H17 – matowy chłodny beż, dość ciemny

302 – matowy jasno różowy, lekko koralowy

328 – grafit z lekkimi drobinkami. Twardy i dość mało kryjący.

Glazel paleta ślubna 15 cieni

Środkowy rząd:

S4 – klasyczny matowy neutralny brąz

S41 – średnio ciemny lekko ciepły brąz, matowy

H19 – ciemny chłodny brąz, matowy

S39 – bardzo ciemny czarny brąz minimalnie podbity fioletem, matowy

H18 – bardzo ciemny brąz, neutralny i podbity czernią, matowy

Glazel paleta ślubna 15 cieni

Dolny rząd:

S18 – na zdjęciu wyszedł przekłamany, blady. Jest to intensywny wrzosowy róż, matowy.

S16 – wrzosowy,  ciepły matowy fiolet.

315 – bardzo słabo napigmentowany satynowy wrzosowy fiolet.

337 – przybrudzony matowy róż, wpadający w fiolet.

S42 – ciemniejsza i cieplejsza wersja 337, przybrudzony ciepły róż, trochę idący w jasne bordo, mat.

I kolej na swatche. Wyszły w miarę rzeczywiście, po lewej z flashem, po prawej światło dzienne.

Glazel paleta ślubna 15 cieni

Na tej palecie pracuje mi się bardzo dobrze, kolory które wybrałam pozwalają stworzyć wiele ślubnych makijaży, zarówno delikatnych jak i bardziej drapieżnych. Jedyny zarzut jaki mam to mocne osypywanie się cieni i nierówna jakość. Ale nad jednym można zapanować, a drugie… hmm, w każdej firmie zdarzają się gorsze egzemplarze.

Jeśli chodzi o kupno, ja kupowałam online i tak też chyba są kosmetyki Glazel najłatwiej dostępne. Za to ciężej wybrać kolory.

Jestem bardzo ciekawa, czy któraś z Was malowała się sama na ślub? A jeśli tak, jakich kosmetyków użyłaś i czy byłaś zadowolona z efektu?

  • Śliczne kolorki, takie dosyć neutralne ;D

  • też czasem lubię 😉

  • Barb95

    ale masz tego duże ilości <3 też bym tak chciała 🙂

  • Wszystko Bombelove.

    Ja będę malować się sama na ślub.. i szukam pięknych cieni, ale glazel jest dość drogi, bo trudno zdecydować się np. tylko 3 kolory:)

    • Hmm, to może Inglot albo MAC? (chociaż MAC taniej nie wyjdzie…). Choćby z tego powodu warto rozważyć skorzystanie z usług wizażystki, żeby nie musieć kupować wszystkiego samemu 😉