Dzisiaj chciałabym Wam pokazać krem ze stajni Clinique, nazywa się Youth Surge. Jest to krem do cery suchej mieszanej czyli takiej jak moja akurat. Ma on nawilżać, zwalczać i zapobiegać oznakom starzenia.
Today I’d like to show you a Clinique Youth Surge cream. It’s a dry combination skin cream what means perfect for me. It has to moisturize our skin and make it looks younger and healthier. 

Krem jest gęsty, łatwo się rozsmarowuje i szybko się wchłania, jednak ja stosowałam go na noc, bo powodował lekkie świecenie się skóry. Nawilżał trochę za słabo jak dla mnie, ale faktycznie wygładził moje pierwsze małe zmarszczki.
The cream is thick, easy to apply and easy absorbpable, but I was using it by night ‚case it  made my skin a little too shiny. I need a little more moisturization but it really smoothed my first lines and wrinkles.

Krem jest bardzo fajny, jednak dla mnie za słabo nawilża. Jeszcze nie mam widocznych zmarszczek, ale jak ktoś ma z tym problem to myślę, że krem poradzi sobie z pierwszymi zmarszczkami.
That cream is really nice but for me the level of moisturization is too low. I don’t have any visible wrinkles but if someone has first visible lines this cream will do a good job with it I think.

  • Lubię pielęgnacyjne kosmetyki Clinique, ale ja sięgam po te do cery tłustej, więc ten krem jest mi kompletnie obcy 🙂

  • Nie miałam pielęgnacji od Clinique, ale szkoda, ze słabo nawilża

  • właśnie co dopiero zużyłam takie samo opakowanie tego kremu i w zasadzie byłam zadowolona.. 🙂 jedynie wkurzał mnie zapach.. niby krem bezzapachowy, ale troszkę smrodkował..

  • Greatdee

    Bella – no a ja właśnie chyba nie jestem jakoś zachwycona, hmmm

    Zoila – ja dopiero od niedawna mam kilka rzeczy i testuję je.

    Marti – hmm, a wg mnie nie pachniał 😛 No nie wiem, ja nic nie czułam 😛

  • Z opisu widzę, że nadawałby się do mojej skóry… Może kiedyś się skuszę 🙂

    Otagowałam Cię 🙂 Zapraszam do zabawy -> http://raisin1989.blogspot.com/2011/12/tag-5-noworocznych-kosmetycznych.html

  • no nie mów.. mi on śmierdział.. to znaczy nie tak, żeby przestać używać, ale na pewno przyjemne to to nie było.. raczej dziwne 🙂