Już jakiś czas temu dostałam w przesyłce od Sroczki (:*) 2 cienie firmy Catrice. Wtedy jeszcze nie było w moim mieście szaf tej firmy więc ucieszyłam się tym bardziej. Dostałam 2 kolory: Don’t Drink and Dive i C’mon Chameleon!
Our dear Sroka (:*) sent me 2 Catrice eyeshadows some time ago. There was no Catrice in my town that time so I was double happy. She gave me 2 colours: Don’t Drink and Dive & C’mon Chameleon!

O kolorze C’mon Chameleon! słyszałam dużo wcześniej, podobno jest rozchwytywany. Ja szczerze mówiąc nie przepadam jakoś szczególnie za duochromami, ale jeśli już miałabym jakiś kupować to właśnie coś w takich odcieniach. Jest to fajny bury kolor do smokey eye, który połyskuje na zielono i srebrno.
I heard about C’mon Chameleon! much earlier, I heard it’s super popular. Honestly, I don’t actually love duochromes but if I was buying any I would bought such colour like this one. It’s a nice muddy colour with green and silver shiny particles. It’s nice for smokey eye.

Uwielbiam wszelkie turkusy więc w tym zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Jest to piękny błyszczący turkus. Cóż więcej mogę o nim powiedzieć… Hmm. No jest piękny 😀
I really really love every turquois colour and it was love from the first sight with this eyeshadow! It a beautiful shiny turquois. What more can I say? Hmmm… It’s simply beautiful 😀

Oba cienie są dość mocno napigmentowane, łatwo się nimi maluje i przyjemnie się je rozciera. Na bazie trzymają się calutki dzień. Oba bardzo lubię i będę starała się przełożyć je do dużej palety 🙂
Both eyeshadows are very well pigmented, are easy to apply and blend. They last on eyeshadow base whole day. I really like them both and I’ll try to depot them and put into my big palette 🙂

  • nie moje kolorki 😉

  • mam kameleona, ślicznie prezentuje się na brązowej kredce 🙂

  • Ja coś kręcę się koło kameleona i nie mogę się zdecydować, czy go chcę czy nie

  • Ja w C’mon Chameleon! jestem zakochana 🙂

  • sia

    kameleon jest boski 🙂

  • wszyscy dostają dziś paczki od Sroczki 🙂 bardzo ładne te cienie 🙂

  • mam C’mon Chameleon i po pierwszym użyciu jestem rozczarowana. nie wiem czy trzeba go po prostu więcej nakładać, czy światło w ten dzień było beznadziejne. wyglądał na powiece jak słabo napigmentowany ciepły brąz z delikatnymi zielonymi drobinkami, widocznymi pod kątem.

  • Ja nie mam tych cieni, ale cieszę się, że są na rynku, bo wielu osobom sprawiają radość 🙂

  • Jeszcze nie dorobiłam się niczego z firmy Catrice, ale być może skuszę się na jakiś cień 😀

  • „Jeszcze” nie było? To znaczy, że w Poznaniu pojawiła się gdzieś szafa Catrice? Gdzie, gdzie, gdzie? W naturze?:)

  • zawsze kręciłam się koło tych cieni, ale chyba przekonałaś mnie żeby je wypróbować w końcu 🙂

  • C’mon Chameleon jest śliczny! Uwielbiam ten cień 🙂

  • Greatdee

    Mizz – jest, jest 🙂 w naturze w pestce 😀

  • KT

    To ja wczoraj będąc w Naturze stwierdziłam, że chyba go nie potrzebuję, wracam do domu, a tu u Ciebie i u Idalii kolejne dwie pozytywne opinie o nim… I weź tu się człowieku powstrzymaj :))

  • KT

    no i kupiłam… 😉

  • Uwielbiam ten kameleonowy cień! Dorwałam go zupełnie przypadkiem w Pestce.

  • Kameleona z checia bym Ci skubnela:-) bardzo mi sie podoba i jestem zdania, ze cienie Catrice sa warte uwagi:)