Mecz, stadion, dach… Yyyy? NIE! Nie o tym dzisiaj będzie!

To już tydzień minął? Ehh jak ten czas leci… A chciałam Wam opowiedzieć o Blog Forum Gdańsk, w którym miałam okazję brać udział po raz pierwszy 🙂 Jest to spotkanie blogerów z całej polski, ale celem nie są (ok, nie tylko są) pogaduszki a rozwój 😀 Ale od początku!

O Blog Forum słyszałam już rok temu, ale nie miałam zbytnio pojęcia o co cho? W tym roku już wiedziałam i chciałam pojechać na to spotkanie. Żeby wziąć udział, trzeba było się zgłosić do organizatorów i czekać na decyzję. Decyzja przyszła do mnie w sumie dość późno, bo tydzień przed imprezą… No, ale udało się, mogłam wziąć udział 🙂 Kupiłam bilety i czekałam na wyjazd 🙂 Na wieczór przed wyjazdem przypomniało mi się, że warto by się przygotować do spotkania z innymi blogerami i metodą chałupniczą zrobiłam sobie trochę wizytówek 🙂

Pociąg o godzinie 6 rano, taksówka nie przyjechała, trochę stresu, ale uff… Zdążyłam. Ale przedział pusty? Na szczęście za chwilę dotarł Zuch i Zorka, a w innym przedziale jadą blogerki kulinarne 🙂 Jestem w dobrym pociągu! Musicie wiedzieć, że podróże pociągami bardzo mnie stresują. Po podróży, która minęła na bardzo miłych rozmowach 🙂 zostaliśmy już w Gdańsku bardzo szybko zwinięci do autobusu, który to zawiózł nas prosto na stadion 🙂 Chwila w kolejce i dostałam swoją bransoletkę w różowym jakże twarzowym kolorze, identyfikator i inne potrzebne rzeczy.

O matko stadion!

A później już z grubej rury! Czas na prelekcje i wykłady. Interesował mnie szczególnie temat przenoszenia bloga na własną domenę, wordpressa i pozycjonowania, więc to właśnie na nie się wybrałam. Ale z chęcią wysłuchałam też prelekcji o języku na blogu, kontaktach z czytelnikami i wielu „okołoblogowych” sprawach. Fajne jest to, że wybrani prelegenci wiedzą co mówią, a wiedzę czerpią nie z książek a z własnych doświadczeń. Drugiego dnia uczestniczyłam tylko w niektórych prelekcjach (dlaczego? To będzie na końcu), i tym sposobem trafiłam na spotkanie z Dorotą Zawadzką oraz Marią Czubaszek. Nie planowałam tego zbytnio, ale cieszę się, że miałam okazję ich wysłuchać, bo oba spotkania okazały się bardzo inspirujące.

Mieliśmy też co jeść, były nawet dania na ciepło, ale… jakoś nie pamiętałam, żeby je uwiecznić.

W sobotę wieczorem wyszliśmy na integracyjną imprezę do klubu niedaleko hoteli. Fajnie było się spotkać i porozmawiać, dzięki temu poznałam kolejne interesujące osoby 🙂 Był też koncert Smolika… którego nie widziałam, bo miałam to nieszczęście skręcić sobie kostkę :/ Więc sporą część wieczoru spędziłam samotnie w Szpitalu Wojewódzkim zamiast bawić się z innymi :/ Peszek. Z tego też powodu następnego dnia, zmuszona brakiem mobilności siedziałam tylko w jednej sali prelekcyjnej i ostatecznie wróciłam do domu wcześniej nie korzystając z warsztatów, na które czekałam… No cóż, jak to mówią: „Life’s a bitch sometimes”. Więc ostatni rzut oka na stadion…

Ale, podobno nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki mojemu wypadkowi miałam bezpośredni samochodowy transport do domu dzięki moim kochanym Rodzicom! :* Korzystając z okazji podjechaliśmy chociaż na moment zobaczyć morze…

Weekend więc pełen wrażeń miałam, i pomimo kontuzji naprawdę bardzo dobrze wspominam! Za rok bardzo chciałabym pojechać, mam nadzieję, że organizatorzy dadzą mi taką szansę:) Takie mam oto pamiątki z Blog Forum Gdańsk 2012 😀

Z tego miejsca jeszcze raz chciałabym Wam podziękować dziewczyny za pomoc!! Okazałyście mi naprawdę dużo cierpliwości niosąc moje bambetle i ciągnąc mnie pod rękę przez prawie całą niedzielę 🙂 Ogromne dzięki i wielkie BUZIAKI Zorka i Ola Radomska!!

  • moniek

    Wyjazd wygląda super, jednak współczuję z powodu kontuzji. Mam nadzieję, że już lepiej.

    • Greatdee

      Tak już lepiej, dzięki 🙂 A wyjazd był super!

  • czita

    Super, szkoda ze mnie nie zaprosili

    • Greatdee

      Hmm, może za rok? A zgłosiłaś się?

  • Bella

    Ojej, ale szkoda z tą kontuzją… No, ale co zrobić. Czasami tak niestety bywa… Dzisiaj dotarła do mnie nagroda 🙂 Wielkie dzięki!

    • Greatdee

      Ano tak bywa… Dopiero dzisiaj? Oooo, co za poślizg miałam 😛

  • :*