Dzisiaj chciałabym pokazać Wam zestaw do pielęgnacji twarzy z firmy BIOTHERM, który kupiłam już jakiś czas temu.  Seria nazywa się AquaSource, a ten zielony zestaw jest do cery mieszanej. Czemu do mieszanej skoro mam raczej suchą? Ano dlatego, że kiedyś przypadkiem miałam na wakacjach tonik z tej serii i moja skóra była po nim idealna!
Today I’d like to show you my BIOTHERM facecare kit that I bought some time ago. It’s called AquaSource and this green set is meant for combination skin. And why I bought products for combination skin if mine is rather dry? Because I had by accident this toning water few years ago on vacation and my skin was perfect!

Hydro-mineral cleanser toning mousse – to żel do mycia twarzy w postaci pianki. Myje i dobrze oczyszcza. Ot żel, nic szczególnego nie zauważyłam.
Hydro-mineral cleanser toning mousse – is a face gel in mousse form. Cleans and puryfies well. Is ok but nothing special.

Hydro-mineral lotion toning water – to właśnie ten cudowny tonik… I jednak okazuje się, że to chyba wakacje czyniły cuda dla mojej skóry. Ten tonik, robi to co tonik powinien robić i już. Żadnych cudów, a już na pewno nie to co działo się kiedyś.
Hydro-mineral lotion toning water- this is this wonderful toning water… And it turns out that vacation was making that miracles to my face not AquaSource. It makes what it has to and that’s it. No miracles, especially not that effect from my vacations few years ago.

Oligo-thermal gel intense moisturizaton – nawilżający krem. Jak łatwo się domyślić dla mnie zbyt mało nawilżający, ale przyjemny bo nie zostawia lepkiej warstwy.
Oligo-thermal gel intense moisturizaton – moisturizing cream. It’s easy to predict that the level of moisturization that it gives is too low for me, but the good thing is that it doesn’t leave any sticky layer.

Ten zestaw jest dla mnie nietrafiony, ale mogę za to winić tylko siebie. Pomijając ten fakt, kosmetyki są dobre. Robią to co mają robić ale też bez szału. Ja bym raczej poszukała tańszych kosmetyków o podobnym działaniu.
This set is definetly not for me but I can blame no one but me for this. Besides that these products are good. The do what they should do but nothing more. I mean that I’d rather look for cheaper products that will do the same.

I coś na dobranoc 🙂 / Goodnight 🙂 
 
 
  • Dla mnie post podwójnie fajny. Kosmetyki z Biothermu lubię – własnie za nawilżanie. A korna… Korna lubię duuuużo bardziej, niż kosmetyki Biothermu. :)))

  • Po lekturze wstępu spodziewałam się peanów pochwalnych, a tu „nic szczególnego” 🙂 Zakładam, że należy dobierać kosmetyki Biothermu do potrzeb cery i wtedy wszystko będzie ok 🙂

  • Może i nie mają jakiegoś oszałamiającego działania, ale przynajmniej nie uczulają i nie robią krzywdy a niestety często te tańsze tak 🙁

  • Sądziłam, że zestaw jest fajny a tu zaskoczenie 🙂

  • Greatdee

    Sabbath – też lubię Korna 🙂

    Viollet – tak, to na pewno. Ale mimo nie dobrania do mojej cery i tak nie ma szału. Są dobre, ale szału nie ma 😛

    Krzykla – no możliwe, mi tam żadne tanie kosmetyki nigdy nie zrobiły krzywdy więc nie wiem.

    Kokosowa – ale one są dobre, ale nie szałowe 😉

  • Może wtedy latem Twoja cera bardziej się przetłuszczała i stąd zadowolenie, bo tonik miał na czym działać.

  • mam ten żel do mycia;) zgadzam sie- fajnie oczyszcza, ale rewelacji nie ma;)

  • Greatdee

    Bella – no nie wiem, bo wtedy on mi dawał efekt wypoczętej, mocno nawilżonej i jędrnej skóry. Teraz tego efektu zupełnie nie ma, dlatego przypuszczam, że to jednak była zasługa wakacji a nie kosmetyku 😉