Już za chwilę premiera a ja jescze nie opisałam Lip Tintów Astora 🙂 Trochę zdjęć na początek:
There will be premiere in a minute and I didn’t write a note ’bout Astor Lip Tints 🙂 A few photos at first:
Po przetarciu mokrą ręką / After wipe with wet hand
 
103 Rosewood Blush
bez balsamu / without balm
z balsamem / with balm
 
200 Grenadine
bez balsamu / without balm
300 Nude Sweetness
bez balsamu / without balm
z balsamem / with balm
 
Ujmę to krótko: są fajne, ale nie porwały mnie. Faktycznie są trwałe i dają fajny efekt jakby na ustach nic nie było, nie ma żadnej warstwy. Ale podkreślają niestety każdą najmniejszą suchą skórkę. I kolory wydają mi się jakieś takie nienaturalne. Za to balsam jest super, fajnie i dlugotrwale nawilża. Myślę, że nie będę używać Lip Tintów codziennie, ale jest to fajne wyjście np. na imprezę 🙂
Let’s just say: they are fine but not fabulous. They are really long lasting and make the effect of really nude lips without any layer. But they emphasize dry parts of your lips. And I think the colours are quite unnatural. The balm part is great, moisturizes very well and for a long time. I think I won’t use this Lip Tints every day but they are great solution for parties 🙂
  • Agi

    ten ostatni, Nude sweetness jest chyba najfajniejszym naturalnym odcieniem 🙂

  • A.

    no to mamy chyba podobne odczucia co do tych flamastrów 🙂

  • heh szkoda, ze nie maja jakis takich kolorkow jasniejszych;) ale szczerze to dziwnie bym sie czula miziac takim flamastrem po ustach:P

  • Mnie zawiodl ten produkt,spodziewalam sie czegos lepszego i dopracowanego.Niestety mam odwieczny problem z suchymi ustami a dolaczony balsam to jakis zart;)
    Leza wrzucone na dno szuflady…

  • Greatdee

    No mi balsam w sumie pasuje, ale całość jakoś tak – nie porywa… Myślę, że warto przetestować i po prostu dowiedzieć się czy tego typu kosmetyk w ogóle nam pasuje. Mi chyba nie do końca 😉

  • Jakos mam mieszane uczucia co do tego produktu … ale jako ze u mnie Astor niedostepny to i tak nie kupie, wiec w sumie dobrze, ze nie czuje potrzeby posiadania 😀

  • a.

    jakoś do mnie nie przemawiają te flamastry… wolę szminki, nawet te, które się szybko zjadają 🙂

  • Widziałam już je dzisiaj w Rossmannie 😉

  • Anonymous

    a mnie ciekawi jak dostajecie różne produkty do testowania. FB, firmy same się zwracają do najciekawszych blogowiczek, czy jak ;)?

  • Greatdee

    Urbi – spokojnie możesz bez nich żyć 😉

    a – ja właśnie nie lubię szybkoznikających rzeczy z ust więc myślę, że czasem będę używać tego pisaka 😛

    Silloe – a cenę pamiętasz może?

    Anonimowy – jeśli o mnie chodzi to firmy same się do mnie zwracają, aczkolwiek nie dzieje się to zbyt często. 99% produktów recenzowanych to moja własna kolekcja.

  • dokładnie nie wiem ale coś koło 35 zł

  • Anonymous

    Ciekawe.